Podczas porannego handlu notowania pary EURPLN obniżyły się w okolice 4,0550. O godzinie 10.00 GUS podał, iż w całym minionym roku PKB wzrósł w Polsce o 1,7%, tj. więcej niż oczekiwał rynek (1,6%). To oznacza, iż w czwartym kwartale wzrost wyniósł ok. 3% R/R. To ważna informacja, ponieważ na wzrost w ostatnim kwartale duży wpływ mają inwestycje, których ewentualny spadek mógł zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu. Tak się jednak nie stało – inwestycje w czwartym kwartale najprawdopodobniej już wzrastały.

Z punktu widzenia rynku walutowego danych o PKB nie należy przeceniać. Rynek tak naprawdę w ogóle nie zareagował po ich publikacji. Z drugiej jednak strony, dobry obraz fundamentalny sprawia, iż złoty jest mniej wrażliwy na niekorzystne uwarunkowania zewnętrzne niż inne waluty segmentu. Przykładowo, od początku listopada złoty stracił wobec dolara jedynie 1%, podczas gdy czeska korona 3,5%, zaś forint 4,5%. Brazylijski real, który w ubiegłym roku był liderem zwyżek, stracił 5%.


W popołudniowej części notowań, złotemu zaszkodziły spadki na rynkach akcji po otwarciu na Wall Street oraz umacniający się dolar. To efekt mieszanych wyników (słabe były m.in. wyniki Motoroli) i danych makroekonomicznych z USA (kolejne słabsze tygodniowe dane z rynku pracy). Złoty reaguje jednak spokojniej niż indeksy na GPW – notowania EURPLN rosną do 4,08, zaś USDPLN do 2,93.

Dziś rynek pozna jeszcze wyniki spółki Microsoft, które mogą mieć wpływ na jutrzejsze otwarcie na rynku złotego. Jutro z kolei w centrum uwagi będą dane o PKB w USA.