Czy ocena S&P jest wiarygodna? Oto 7 rzeczy, które musisz wiedzieć o ratingach kredytowych

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
18 stycznia 2016, 06:45
W piątek wieczorem agencja Standard&Poor’s obniżyła rating Polski z A- do BBB+, wywołując szokową reakcję na rynku złotego. Uzasadnienie spotkało się z niezrozumieniem ze strony rządu. Pojawiło się też sporo głosów przypominających liczne wpadki agencji, które nie potrafiły ostrzec inwestorów przed kryzysem w USA w 2008 roku, ani przed – de facto – bankructwem Grecji. Czy zatem cały ten szum jest uzasadniony?

W piątek wieczorem agencja Standard&Poor’s obniżyła rating Polski z A- do BBB+, wywołując szokową reakcję na rynku złotego. Uzasadnienie spotkało się z niezrozumieniem ze strony rządu. Pojawiło się też sporo głosów przypominających liczne wpadki agencji, które nie potrafiły ostrzec inwestorów przed kryzysem w USA w 2008 roku, ani przed – de facto – bankructwem Grecji. Czy zatem cały ten szum jest uzasadniony?

2. Jakie ratingi ma Polska?
4. Czy agencje zawsze mają rację?
Oczywiście nie. Najgłośniejsze są oczywiście przypadki Grecji czy Hiszpanii, gdzie agencje zbyt długo zwlekały z obniżeniem ratingu, jak również wpadki z kryzysu z 2008 roku, kiedy agencje kompletnie zignorowały ryzyko skomplikowanych instrumentów dłużnych. Ciekawy jest również przypadek Brazylii sprzed kilkunastu lat, kiedy ocena brazylijskiego długu zaraz po obniżce do ratingu D (bankructwo) zaczęła się poprawiać. Tezy o tym, że agencje manipulują ratingami należy traktować z dystansem, pamiętając, że ostatecznie o sytuacji emitenta decyduje rynek. Nietrafne ratingi dla agencji stanowią ryzyko egzystencjalne.
5. Czy złoty będzie jeszcze tracił?
Reakcja na decyzję na rynku walutowym była bardzo mocna – kurs EURPLN otarł się o dawno nieoglądany poziom 4.50. Być może rynek nawet nieco przereagował – decyzja trafiła na rynek w piątkowe popołudnie, kiedy część traderów była już w drodze na weekend. Mniejsza płynność to bardziej skokowe reakcje. Niewykluczone zatem, że złoty odrobi część strat. Trzeba jednak pamiętać, że o kursie walutowym decyduje szereg czynników, w przypadku złotego są to często czynniki globalne. A te obecnie są bardzo niesprzyjające. Gdyby taka decyzja zapadła przed 10 laty, kiedy nastroje w odniesieniu do rynków takich jak Polska były świetne, inwestorzy po chwilowej reakcji mogliby nawet całkowicie zignorować komunikat. Teraz jednak, kiedy obawy o załamanie w Chinach i wzrost na świecie sieją awersję na ryzyko i inwestorzy zastanawiają się raczej skąd uciekać niż gdzie inwestować, niekorzystna decyzja zapada w wyjątkowo niekorzystnym momencie. Zatem pomimo faktu, iż na obecnych poziomach złoty jest fundamentalnie niedowartościowany, przy dalszej eskalacji rynkowego kryzysu ryzyko dalszego osłabienia naszej waluty jest jak najbardziej realne.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj