Ruch Japonii rozwścieczył Chiny. "To prowokacja. Zmiażdżymy każdą próbę ingerencji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 listopada 2025, 13:53
asdasdads
Ruch Japonii rozwścieczył Chiny. "To prowokacja. Zmiażdżymy każdą próbę ingerencji"/Shutterstock
Japonia zapowiedziała parę dni temu, że rozmieści pociski rakietowe ziemia-powietrze na wyspie położonej nieco ponad 100 km od Tajwanu – niezależnego państwa, które władze w Pekinie uznają za własne terytorium. W środę Peng Qingen, rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu, ocenił, że "jest to prowokowanie konfrontacji militarnej" i ostrzegł, że ChRL "zmiażdży" każdą próbę ingerencji w sprawy wyspy.  

Chiny oskarżają Japonię o "prowokowanie zbrojnej konfrontacji"

– Mamy niezłomną wolę, silną determinację i potężną zdolność do obrony naszej narodowej suwerenności i integralności terytorialnej – oświadczył Peng podczas cyklicznej konferencji prasowej biura.

To była jego reakcja na ruch Japonii. Minister obrony tego kraju Shinjiro Koizumi ogłosił 23 listopada – podczas wizyty na najdalej na zachód wysuniętej japońskiej wyspie Yonaguni – że zostaną zainstalowane na niej rakiety ziemia-powietrze średniego zasięgu. Szef resortu zapewniał, że instalacja systemu ma jedynie na celu "zmniejszenie ryzyka ataku zbrojnego" na Japonię.

Wyspa Yonaguni leży nieco ponad 100 km od Tajwanu
Wyspa Yonaguni leży nieco ponad 100 km od Tajwanu

Niemniej Qingen zdaje się nie wierzyć w te deklaracje. Ocenił ruch Tokio jako "skrajnie niebezpieczny" i oskarżył Japonię o "celowe tworzenie napięcia w regionie i prowokowanie konfrontacji militarnej".

Peng poucza Tajwan. "Po co trwonicie pieniądze na broń?"

Chiny uznają demokratycznie rządzony Tajwan za "niezbywalną" część terytorium ChRL i nie wykluczyły użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą.

W toku konferencji Peng odniósł się także do władz Tajwanu. Zarzucił im – w duchu serwowanej od lat melodii propagandowej chińskiego reżimu – "trwonienie funduszy, które mogłyby być wykorzystane do poprawy bytu ludzi (...), na zakup broni i przypochlebianie się siłom zewnętrznym".

– To tylko pogrąży Tajwan w katastrofie – podsumował chiński urzędnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj