Obie strony deklarują zamiar wznowienia rokowań, ale żadnego terminu negocjacji jeszcze nie ustalono.

"Przewieźliśmy ponad 80 proc. klientów, którzy pierwotnie zarezerwowali sobie przelot w okresie strajku. Byliśmy w stanie przenieść większość pozostałych na loty British Airways w innym terminie lub na loty innych przewoźników. Unite nie zdołał uziemić British Airways" - napisał w zamieszczonym w kilku brytyjskich dziennikach całostronicowym ogłoszeniu prezes BA Willie Walsh.

Według niego, 60 procent stewardes i stewardów nie wzięło udziału w strajku, który wcześniej w marcu poprzedziła podobna trzydniowa akcja.

BA oceniają, że ich powodowane drugim strajkiem straty wynosiły około 5,5 mln funtów dziennie, ale ogólne oszacowanie tegorocznych wyników spółki nie uległo zmianie.

W środę utrzymywały się jeszcze pewne zakłócenia planu lotów BA, a ponad 30 rejsów z londyńskiego portu lotniczego Heathrow zostało odwołanych.

Unite, który reprezentuje około 90 procent 12-tysięcznego personelu kabinowego British Airways, zagroził zorganizowaniem po świętach wielkanocnych trzeciego strajku, jeśli nie będzie postępu w rozwiązywaniu sporu wokół zmiany warunków pracy.