Pensje samorządowców określa ustawa budżetowa. Nie ma tam jednak dokładnych stawek jakie mogą otrzymywać ale górna granica. Najsłabiej opłacanie są radni. Oni miesięcznie mogą dostać co najwyżej półtorakrotności tzw kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej. W 2011 r. będzie to maksymalnie 2 753 zł . Jednak nie wszystkie osoby na tym szczeblu mogą liczyć na takie płace. Górny poziom wynagrodzenia za pełnienie funkcji radnego jest uzależniony od wielkości gminy czy powiatu. I tak o maksymalną dietę mogą się ubiegać radni z powiatów  powyżej 120 tys. mieszkańców. Ci z powiatów od 60 do 120 tys. dostaną maksymalnie 2 340 zł, a ci co będą radnymi w powiatach poniżej 60 tys. mieszkańców maksymalnie 1 927 zł.

Czytaj też: Ile wynosi pensja minimalna w krajach Unii Europejskiej

To dlatego o wiele bardziej opłacalne niż bycie radnym jest stanowisko prezydenta miasta, wójta czy burmistrza.  Co mogą dostać aż 7-krotności wspomnianej wcześniej stawki bazowej. W 2011 r. będzie to nawet 12 847,45 zł.. Maksymalne uposażenie w tym roku pobierało trzech prezydentów miast. Ryszard Grobelny z Poznania, Konstanty Dombrowicz z Bydgoszczy oraz Jacek Majchrowski z Krakowa. Najniższe miesięczne uposażenie z tytułu pełnionej przez siebie funkcji otrzymują w bieżącym roku Piotr Krzystek ze Szczecina (11 895 zł), Tadeusz Truskolaski z Białegostoku (11 620 zł) oraz Janusz Kubicki z Zielonej Góry (10 902 zł). Sama pensja za przewodzenie miastu to nie wszystko. Wielu z prezydentów prowadzi własną działalność gospodarczą, pełni funkcje członków zarządu czy zasiada w radach nadzorczych spółek. Część z nich czerpie również dochody z wynajmu mieszkań czy wykładania na uczelniach wyższych.

Z przeprowadzona przez nas analiza dochodów za 2009 rok pokazuje, że z tytułu wykonywanych różnych funkcji najlepiej wiedzie się prezydentowi Krakowa. Przeciętnie miesięcznie w 2009 roku do jego kieszeni spływało blisko 38 359 zł. Na poczet tego składało się wynagrodzenie prezydenta miasta jak i dochody z pracy na uczelniach (Krakowskiej Akademii i Uniwersytecie Jagiellońskim). Na drugim miejscu w zestawieniu znalazł się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz z dochodami na poziomie 25 167 zł. Powyżej 20 tys. miesięcznie otrzymywała z tytułu pełnienia różnych funkcji jedyna kobieta w tym zestawieniu - Hanna Gronkiewicz-Waltz (ok. 22 528 zł). Z oświadczenia majątkowego wynika, że kwota ta to głównie zarobki pochodzące z pracy na Uniwersytecie Warszawskim oraz wynagrodzenie prezydenta miasta. W porównaniu z wymienionymi wyżej osobami, miesięczne dochody prezydenta Zielonej Góry wydają się bardzo skromne. Janusz Kubicki uzyskiwał bowiem w 2009 roku przeciętnie 11 644 PLN miesięcznie i był jednym z nielicznych prezydentów miast, dla którego pełnienie funkcji prezydenta miasta stanowiło jedyne źródło przychodów.