Analitycy Open Finance podpowiadają, że w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem są  krótkoterminowe lokaty i konta oszczędnościowe. Te drugie oprócz zadowalających odsetek zapewniają również klientowi szybki dostęp do oszczędności. Wzrost zainteresowania kontami oszczędnościowymi w ciągu ostatnich dwóch lat powoduje, że banki wciąż rozwijają ofertę i notują coraz wyższą liczbę otwartych rachunków. Duże zainteresowanie wzbudziło wprowadzenie przez BNP Paribas Fortis Konta WIĘCEJ Oszczędzającego na początku listopada. Jego oprocentowanie to aż 5,8 proc. z możliwością ominięcia podatku dzięki kapitalizacji dziennej. Obecnie żadna instytucja nie oferuje wyżej oprocentowanej lokaty, a BNP gwarantuje utrzymanie takiej stawki przez 12 miesięcy. 

Polecamy też: Grudniowy ranking lokat terminowych z 32 banków

W ofercie jest jednak haczyk, bank kapitalizuje odsetki wyłącznie w dni robocze, więc jeśli na rachunku znajduje się zbyt duża kwota (ok. 5,2 tys. zł), to po weekendzie zostanie pobrany podatek od zysków kapitałowych. Dlatego efektywnie oprocentowanie jest nieco niższe. Dodatkowo bank umożliwia założenie tylko jednego takiego konta, podczas gdy standardem na rynku jest już możliwość założenia co najmniej trzech rachunków. Oferta jest przeznaczona tylko dla nowych klientów. W ostatnich dwóch tygodniach zmiany zaszły m.in. w Lukas Banku, który wprowadził konto z kapitalizacją dzienną, a Allianz Bank podwyższył oprocentowanie o 0,1 pkt proc..

Prawdopodobnie właśnie za około pół roku klienci odczują wzrost oprocentowania depozytów w wyniku ewentualnych podwyżek stóp w Narodowym Banku Polskim. Do tego czasu nie warto blokować oszczędności na zbyt długi termin. Przed założeniem nowego konta oszczędnościowego należy sprawdzić czy aktualne oprocentowanie nie jest przypadkiem efektem przejściowej promocji. A co najważniejsze, czy bank wymaga obowiązkowego otwarcia ROR-u i ile kosztują przelewy z konta oszczędnościowego (najczęściej co najmniej jeden jest darmowy). Zsumowanie tych kosztów może spowodować, że przeniesienie oszczędności do innego banku przestaje być opłacalne. Dlatego, podobnie jak w przypadku kredytów, poszukiwania warto rozpocząć od tego banku, z którym klient jest już związany.