– Takiego rozwiązania domagają się od nas internauci, bo nie chcą, by firmy zbierały informacje o nich. Technologia „Nie dam się śledzić” stanie się więc częścią Firefoxa 4.0, który zostanie wypuszczony na początku przyszłego roku – powiedział szef Mozilli Gary Kovacs.

Nowe rozwiązanie ma uniemożliwić śledzenie poczynań internautów w sieci, a tym samym chronić ich prywatność. – To nie jest tak, że reklamy są złe. Ale nie mamy pewności, co firmy robią z tymi ogromnymi ilościami danych informacji o nas, które pozyskują z internetu – dodał.

Zapewnienie prywatności internautom staje się priorytetem dla producentów przeglądarek, bo rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny. Kilka dni temu Microsoft poinformował, że w najnowszym uaktualnieniu dla Internet Explorera w wersji 9 pojawią się nowe filtry, które pozwolą użytkownikowi na „skuteczne uniemożliwienie firmom trzecim śledzenia jego zachowania w internecie”. Najbardziej sceptyczny wobec nowych rozwiązań jest Google, który niedawno wszedł na rynek przeglądarek. – Sama idea technologii „Nie dam się śledzić” jest interesująca, ale wydaje nam się, że trudno będzie dokładnie określić, co konkretnie jest śledzeniem – stwierdziła firma w specjalnym oświadczeniu.

oprac. pc