Ranking atrakcyjności krajów wśród sieci handlowych: Polska na 2. miejscu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 czerwca 2011, 06:21
Ranking popularności krajów wśród międzynarodowych sieci handlowych
Ranking popularności krajów wśród międzynarodowych sieci handlowych/DGP
Rosnąca siła nabywcza Polaków i dobra sprzedaż detaliczna sprawiły, że po Niemczech jesteśmy najatrakcyjniejszym rynkiem dla inwestorów. Na naszych ulicach pojawią się w tym roku sklepy nowych globalnych marek odzieżowych i gastronomicznych

Ze 120 sieci handlowych i usługowych, o które w tym roku wzbogaci się polski rynek franczyzowy, przynajmniej 30 pochodzić będzie z zagranicy

>>> Czytaj też: Ranking atrakcyjności inwestycyjnej: Polska to kraj niskich podatków

Według raportu firmy CB Richard Ellis w Polsce działa ponad 30 proc. międzynarodowych sieci handlowych i usługowych. Do końca roku będzie ich o 10 proc więcej. Dominować będą marki odzieżowe i gastronomiczne. Żaden z tych rynków nie jest jeszcze wystarczająco nasycony. Potwierdza to najnowszy raport GfK Polonia i Jones Lang LaSalle. Wynika z niego, że poziom nasycenia markami różnych kategorii maleje wraz z wielkością rynku. Warszawa ma najwyższy wskaźnik penetracji wszystkich badanych marek, sięgający 94 proc. W dużych aglomeracjach wynosi on 58 proc., w miastach średniej wielkości – 28 proc., natomiast najmniejsze rynki pokryte są zaledwie w 11 proc.

Nowe marki na polski rynek chce wprowadzić firma R&D Poland. – W naszym portfolio jest już około 30 znanych brandów, m.in. Armani Jeans, Furla czy Guess. Pracujemy obecnie nad rozszerzeniem tej liczby o kolejne marki – deklaruje Angelika Pranke z R&D Poland,

Polskim rynkiem interesują się też firmy usługowe, m.in. szkoły językowe Wall Street Institute z Hiszpanii, Linguaphone z Wielkiej Brytanii czy Mathnasium – centrum szkoleniowe specjalizujące się w nauczaniu matematyki dzieci i młodzieży od 4. do 18. roku życia.

Marki chcące zadebiutować w Polsce rozwijają się w Polsce na trzy sposoby. Pierwszy polega na uruchamianiu tylko własnych sklepów. Tych sieci jest jednak coraz mniej na rynku. Drugi polega na rozpoczęciu sprzedaży licencji na prowadzenie biznesu, gdy kilka własnych placówek sprawdzi się na nowym rynku, to znaczy zacznie przynosić oczekiwane przychody. – Trzeci, który obierają marki traktujące polski rynek bardziej marginalnie, polega na znalezieniu master licencjobiorcy, który w ich imieniu zajmie się rozwojem sieci w danym regionie – tłumaczy Adam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

>>> Czytaj też: Niemcy budują potęgę od czasów Bismarcka - Polska nie ma szans ich dogonić

Taki sposób rozwoju w Polsce obrała łotewska sieć Attirance, zajmująca się produkcją i sprzedażą naturalnych kosmetyków. Koszt zakupu licencji master wynosi 60 tys. euro. Licencjobiorca musi liczyć się z kosztem 150 – 200 tys. euro przy budowie całej sieci w Polsce, otwierając minimum 35 sklepów.

– Marki wybierają franczyzę, bo pozwala ona szybciej osiągnąć efekt skali na nowym rynku – wyjaśnia Michał Wiśniewski z firmy doradczej Profit System.

Według niego zagranicznym markom będzie jednak coraz trudniej rozwijać się na polskim rynku, gdyż rodzime firmy stają się coraz bardziej aktywne.

PRAWO

Jak korzystać z franczyzy

Franczyzobiorcą zostaje się przez zakupienie licencji, a wraz z nią know-how na prowadzenie biznesu. Coraz więcej firm, by przekonać do swojego konceptu przedsiębiorców, w obliczu rosnącej konkurencji rezygnuje z pobierania opłaty za wejście w swoje szeregi. W takiej sytuacji trzeba liczyć się z obowiązkiem płacenia co miesiąc określonych kwot za możliwość działania w ramach sieci. Jest to swojego rodzaju pensja dla franczyzodawcy. Zasadą franczyzy jest też to, że franczyzobiorca zawiera umowę w imieniu własnym i działa na własny rachunek.

466489-i02-2011-106-000-001a-001.jpg
Zagraniczne sieci planujące ekspansję w Polsce
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj