Zdaniem Napolitano, wyprzedaż włoskich obligacji rządowych jest oczywistym sygnałem, że rynki finansowe utraciły zaufanie do Włoch.

"Nikt nie może nie doceniać alarmującego sygnału płynącego z dzisiejszej różnicy między cenami włoskich obligacji publicznych i ich niemieckich odpowiedników" - oświadczył prezydent w opublikowanym oświadczeniu. Dodał, że wezwał wszystkie partie polityczne do powstrzymania się od blokowania posunięć niezbędnych do odzyskania przez Włochy wiarygodności kredytowej.

>>> Czytaj też: Rachman: Jeśli Włochy zbankrutują, nikt nie zdoła im pomóc

Zdaniem Napolitano, wciąż jeszcze jest czas aby "wzmocnić skuteczność i wiarygodność" pakietu posunięć oszczędnościowych uchwalonego przez izbę niższą parlamentu w ub. miesiącu, który obecnie jest przedmiotem obrad w Senacie.

Apel prezydenta nastąpił po wyraźnych oznakach, iż rynki finansowe straciły zaufanie do obietnic włoskiego rządu ustabilizowania sytuacji finansowej kraju. Europejski Bank Centralny dał w poniedziałek jasno do zrozumienia, że jego gotowość do dalszego kupowania włoskich obligacji "nie powinna być uważana za daną raz na zawsze".

Zaproponowane przez rząd premiera Berlusconiego posunięcia oszczędnościowe zostały określone jako "słabe i nieskuteczne" przez czołową federację pracodawców włoskich Confindustrię. Z drugiej strony spowodowały protesty związków zawodowych. Największa włoska centrala związkowa CGIL wezwała do strajku generalnego we wtorek.

Poparcie dla rządu spadło, według opublikowanego w poniedziałek przez dziennik "La Repubblica", do rekordowo niskiego poziomu 22 proc. z 27 proc. w czerwcu i 29 proc. w lutym ub. roku. 

>>> Czytaj też: Josef Ackermann: Rynek wygląda tak, jak w czasie upadku Lehman Brothers