LOT otrzyma swój pierwszy samolot z amerykańskiej fabryki w listopadzie tego roku, czyli o kilka miesięcy później niż ostatnio planowano. Miał on bowiem trafić na warszawskie lotnisko już w kwietniu, a według pierwotnych założeń - dwa lata temu.

Według nowych planów LOT dostanie dwie kolejne maszyny w styczniu 2013 r. a do końca marca przylecą dwie kolejne. Potem będą dostarczane po jednym co roku. Opóźnienia wynikają z procesu produkcyjnego i nie są zależne od LOT.

Obecnie trwają pracę nad drugim modelem dla polskich linii lotniczych o numerze 787.

Docelowo Boeing przygotowuje dla polskiego przewoźnika osiem maszyn typu Boeing 787 Dreamliner. LOT będzie pierwszą europejską linią, której flota powiększy się o ten najnowszy cud lotniczej techniki. Z tej okazji linie odświeżyły nawet dotychczasowy styl malowania swoich samolotów.

W zamówionych przez PLL LOT samolotach będą dostępne trzy klasy pasażerskie: biznes, premium economy oraz klasa ekonomiczna. Biznes będzie mieć 18 foteli całkowicie rozkładanych do pozycji leżącej. W premium economy przewidziane jest miejsce dla 21 osób a w klasie ekonomicznej - dla 213. Do dyspozycji pasażerów będzie także centrum rozrywki. 

„Wyposażenie samolotu w nowoczesny sprzęt audio-video, nowe, smakowite menu, a także specjalnie przeszkolony personel pokładowy gwarantują całkowicie nowy standard podróży na trasach dalekiego zasięgu LOT-u”, czytamy na stronie przewoźnika. 

Samoloty Dreamliner, nazywane rewolucją w lotnictwie, będą obsługiwać m.in. nowe połączenia LOT-u z Warszawy do Pekinu. Konserwacją i serwisowaniem maszyn zajmie się brytyjska spółka Monarch Aircraft Engineering Ltd., jak informował wcześniej PAP.

Polski przewoźnik jest ósmy w kolejce oczekujących na samoloty Boeing 787 Dreamliner. Pierwszą linią lotniczą, która otrzymała swój model, jest japońska ANA.

>>> Czytaj też: Szef japońskiej linii ANA: Dreamliner to dobry wybór dla LOT

Dreamliner będzie spalał o 20 procent mniej paliwa i latał ciszej niż samoloty, które zastąpi. Jego konstrukcja zrobiona jest w dużej części z włókna węglowego - dzięki temu maszyna jest lżejsza i emituje mniej CO2. Wytwarza też o 60 proc. mniej hałasu. Samoloty będą mogły przewieźć od 210 do 330 pasażerów na odległość ponad 15,5 tys. km. 

Projekt 787 Dreamliner jest opóźniony o ponad dwa lata, a jego finalizacja była wielokrotnie przekładana. Ze względu na ciągłe oddalanie daty debiutu media pisały, że samolot jest bardziej "dream" niż "liner".