"Działania tych instytucji muszą być uporządkowane i prawo istniejące, które jest zresztą bardzo precyzyjne i bardzo stanowcze, musi być w należyty sposób egzekwowane" - powiedział minister po posiedzeniu komitetu.

Dodał, że przypadek Amber Gold został przeanalizowany szczególnie pod kątem tego, czy był on wynikiem niewystarczającego prawa czy też efektem braku efektywnych działań ze strony instytucji państwowych.

Nie ma szans na gwarancje depozytów

Rostowski powiedział, że państwo będzie chroniło klientów parabanków w sensie prawnym, ale nie może udzielić gwarancji dla pieniędzy wpłacanych przez nich do parabanków. "Nie ma takiej możliwości, aby udzielać gwarancji na depozyty czy środki złożone w instytucjach, które działają albo na granicy prawa, albo sprzecznie z prawem" - podkreślił minister.

Zaznaczył, że ze strony parabanków "nie ma cienia zagrożenia" dla polskiego systemu finansowego i bankowego, gdyż są to instytucje małe. "Polski system bankowy jest jednym z najsilniejszych w Europie" - podkreślił Rostowski.

Dodał, że problemy mogą mieć klienci parabanków, ich straty mogą być dla nich dotkliwe. "Straty dla osób, które tym są dotknięte są bardzo znaczące. Dlatego jest to bardzo ważne także z punktu widzenia ogólnego zaufania do państwa" - powiedział minister. 

Sprawa Amber Gold będzie testem prawdy

Państwo polskie nie uchyla się od odpowiedzialności za sprawę Amber Gold - powiedział w czwartek minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Gowin wskazał, że dla wymiaru sprawiedliwości sprawa Amber Gold będzie testem prawdy. "Polskie państwo nie uchyla się od odpowiedzialności za tę sprawę" - powiedział Gowin zaznaczając, że odpowiedzialność ta nie zwalnia od odpowiedzialności konkretnych osób.

Minister podkreślił, że od 20 lat żyjemy w gospodarce wolnorynkowej i każdy w Polsce wie, na czym polegają piramidy finansowe. "To, że niektórzy chcieli zawierzyć Amber Gold, to jest ich sprawa, a to, że polskie państwo, jak się wydaje nie dość skutecznie przeciwdziałało pewnym praktykom, to już druga sprawa" - dodał.

Poinformował, że prokuratura nie podlega ministrowi sprawiedliwości, natomiast Prokurator Generalny wszczął "intensywne działania" wyjaśniające rolę konkretnych prokuratorów i prokuratur w tej sprawie.

"To samo zrobiłem +drogą ustawową+ za pośrednictwem prezesów określonych sądów w odniesieniu do przedstawicieli sądownictwa. Czekamy na ustalenia. Fakt, że Ministerstwo Sprawiedliwości już złożyło informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jednego z pracowników sądu, jest najlepszym dowodem na to, że nie zamierzamy chować głowy w piasek" - zapewnił minister.

Dodał, że z punktu widzenia szefów najważniejszych instytucji państwa równie ważne jest także stworzenie takich rozwiązań organizacyjnych bądź prawnych, które w przyszłości utrudnią firmom podobnym do Amber Gold podejmowanie tego typu praktyk.