47 proc. respondentów twierdzi, że zamierza głosować na Obamę, podczas gdy na Romneya - 46 proc.

Utrzymująca się w granicach błędu statystycznego różnica w poparciu dla obu polityków utrzymuje się już od pewnego czasu. W sondażu przeprowadzonym w czerwcu poparcie dla obecnego prezydenta deklarowało 47 proc., a dla Romneya - 44 proc.

Jednocześnie - jak wynika z najnowszego badania - 58 proc. osób uważa, że Obama wywalczy reelekcję; przeciwnego zdania jest 32 proc. badanych.

Blisko jedna czwarta (23 proc.) wszystkich wyborców twierdzi, że nie zdecydowała jeszcze, kogo poprze w wyborach 6 listopada.

Zdecydowana większość (90 proc.) respondentów wskazuje stan amerykańskiej gospodarki jako ważną dla nich kwestię przy podejmowaniu decyzji wyborczej; "bardzo ważna" jest dla połowy badanych. Problemy gospodarcze o ok. 10 punktów procentowych wyprzedzają wszystkie pozostałe.

Badanie agencji AP i ośrodka GfK przeprowadzono w dniach 16-20 sierpnia. Opiera się ono na rozmowach telefonicznych z 1006 osobami pełnoletnimi. Błąd statystyczny wynosi 3,9 proc.