Sprzedawcy węgla wskazują, że tzw. renta geograficzna i ograniczenia logistyczne zostały przez importerów, głównie z kierunku wschodniego, przezwyciężone. A zatem nie ma żadnych – poza popytem – ograniczeń, aby wwieźć do Polski nawet 30 mln ton węgla, co stanowi niemal całość produkcji Kompanii Węglowej. Obecnie tańszy opał rosyjski jest dostępny również na składach węglowych przy kopalniach.

Bałagan po akcyzie

Wiele złego przyniosło wprowadzenie akcyzy na węgiel w sposób nieprzygotowany.

– Koszty wdrażania systemu przekraczają wielokrotnie wpływy z akcyzy na wyroby węglowe, które za pierwsze półrocze wyniosły zaledwie 47 mln zł – mówi Adam Gorszanów, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Na progu rozpoczynającego się sezonu grzewczego sprzedawcy i dystrybutorzy węgla domagają się zakończenia akcyzowego absurdu oraz przemyślanej i aktywnej polityki sprzedaży u polskich producentów węgla na krajowym rynku.

– Wspólne działanie podmiotów działających w obrocie wyrobami węglowymi przyniosło pozytywny efekt w postaci zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów zmian podatkowych. Mamy wielką satysfakcję jako zarząd izby, bowiem to nasze środowisko sprzedawców było głównym sprawcą nacisku na administrację państwową i motorem prac nad alternatywnymi rozwiązaniami. Nieprzygotowane wprowadzenie przepisów akcyzy na węgiel spowodowało zamieszanie na rynku opałowym i było kolejnym przykładem działania organów administracji przeciwko przedsiębiorcom – zaznacza Adam Gorszanów.

Sprzedawcy węgla podkreślają, iż chaos interpretacyjny spowodował, że wiele – jeżeli nie większość – dokumentów celnych w tym zakresie jest wystawiona nieprawidłowo. Sprzedawcy węgla w niewielkim zakresie mają świadomość konsekwencji karno-skarbowych, jakim będą podlegać w przyszłości. Podobnie dotyczy to podmiotów zużywających surowiec. Koszty wdrażania systemu przekraczają wielokrotnie wpływy z akcyzy na wyroby węglowe, które za pierwsze półrocze wyniosły zaledwie 47 mln zł. Zmiany idą w kierunku normalizacji sytuacji podatkowej w zakresie akcyzy na węgiel.

Ustawa deregulacyjna

Ministerstwo Finansów zgłosiło swoje propozycje, w większości powielając wnioski środowiska sprzedawców, do tzw. ustawy deregulacyjnej przygotowywanej w Ministerstwie Gospodarki. Tryb legislacyjny oraz ogromy zakres zagadnień, który ona obejmuje, sprawiają, że nowe przepisy mogą wejść najszybciej w pierwszym półroczu 2013 roku.

– Diabeł tkwi w szczegółach, dlatego jako izba będziemy pilnować aby fiskalny Mefistofeles nie zamieszał jeszcze w tym akcyzowym kotle. Ostateczny kształt przepisów poznamy dopiero w rozporządzeniach Ministerstwa Finansów. Oczekujemy wsparcia dla sprzedawców krajowego węgla i stworzenia jak najlepszych warunków do konkurowania z węglem importowanym – mówi Adam Gorszanów.

Renta geograficzna i ograniczenia logistyczne zostały przez importerów, głównie z kierunku wschodniego, przezwyciężone. Nie ma żadnych poza popytem ograniczeń, aby wwieźć do Polski nawet 30 mln ton węgla, co stanowi już niemal całość produkcji Kompanii Węglowej. Obecnie tańszy opał rosyjski jest dostępny również na składach węglowych przy kopalniach.

Dystrybutorzy węgla importowanego nie szczędzą środków finansowych na ogólnopolską kampanię reklamową. Często dezinformują przy tym klientów co do pochodzenia oferowanego opału.

Polityka sprzedaży

Dopóki węgiel importowany był zagospodarowany przez rozpędzoną polską gospodarkę i stanowił uzupełnienie niewystarczających możliwości produkcyjnych polskiego górnictwa, nie stanowiło to zagrożenia. Jednak w czasie zmniejszonego popytu, jaki mamy aktualnie, konieczna jest aktywność producentów. Dlatego Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla zwróciła się do ministra gospodarki i producentów z propozycją przygotowania wspólnej akcji promocyjnej dla polskiego węgla kamiennego, który wciąż nie ma dobrego wizerunku zarówno w kraju, jak i w UE.

– Natomiast o polityce sprzedaży w poszczególnych spółkach węglowych decydują ich zarządy i one powinny w sposób autonomiczny reagować na zmiany na rynku węgla. My możemy jako sprzedawcy przedkładać swoje propozycje i tak też robimy. Zarówno sektor elektroenergetyczny, jak i dystrybutorzy węgla opałowego oczekują od polskiego górnictwa elastycznej, spójnej ale i długofalowej polityki sprzedaży. Czyli bez nagłych zmian reguł – podkreśla Adam Gorszanów.

Sprzedawcy węgla wskazują, że tylko na takiej podstawie można planować działania biznesowe i rozwijać sprzedaż krajowego węgla. Klient końcowy ma zawsze wybór. Dobrze, by w przedstawianej mu ofercie był również węgiel z krajowych kopalń o gwarantowanej jakości i po konkurencyjnej cenie.

Mniejszy import

Od stycznia do końca lipca do Polski napłynęło przeszło 5,5 mln ton węgla z zagranicy, wobec 8,5 mln ton w analogicznym okresie roku 2011. A zatem import węgla zmniejszył się o ok. 35 proc. – wynika z informacji resortu gospodarki. Trudno powiedzieć, ile węgla z zagranicy trafi do Polski w ciągu całego 2012 roku. Raczej nie grozi nam jednak zbliżenie się tego importu do poziomu ubiegłorocznego. Węgla potrzeba mniej, bo gospodarka hamuje. Na zwałach przykopalnianych – nie licząc zapasów energetyki – zalega ok. 6,5 mln ton węgla.