Gazeta przestrzega Londyn przed skutkami weta w tej kwestii i apeluje o zahamowanie rosnącego w rządzie brytyjskim eurosceptycyzmu.

Najbardziej wpływowy francuski dziennik twierdzi, że główną przeszkodą w rozpoczynających się w czwartek negocjacjach budżetowych w Brukseli będzie "nieustępliwość" brytyjskiego premiera Davida Camerona.

"Europa jest zakładnikiem Brytyjczyków" - twierdzi "Le Monde", odnosząc się do groźby zawetowania budżetu przez rząd w Londynie.

Dziennik przypomina, że to właśnie Cameron proponuje największe cięcia w unijnych wydatkach; inne kraje zgadzają się na oszczędności budżetowe, ale nie tak drastyczne, jak chce tego Londyn. Oprócz tego Brytyjczycy domagają się utrzymania swojego rabatu (ulgowej kwoty składki do unijnego budżetu), wywalczonego niegdyś przez premier tego kraju Margaret Thatcher.

Zdaniem "Le Monde" obecna batalia jest kolejnym dowodem na to, że "Wielka Brytania nie przestaje się oddalać od Unii Europejskiej".

Francuska gazeta twierdzi, że Cameron "nie panuje już nad eurosceptyczną spiralą, w którą wpadł jego kraj, przerażony kryzysem euro".

Dziennik przypomina, że to sam brytyjski premier rok temu odmówił podpisania unijnego traktatu fiskalnego wbrew stanowisku zdecydowanej większości państw Unii. "Le Monde" zaznacza też, że Cameron dał niedawno do zrozumienia, że poprze pomysł rozpisania referendum w sprawie przynależności jego kraju do UE, jeśli Partia Konserwatywna zwycięży w najbliższych wyborach, spodziewanych w 2015 roku.

"+Niech Brytyjczycy sobie pójdą!+ - chciałoby się powiedzieć, gdy się obserwuje, jak ciągle używają groźby wystąpienia (z UE), aby lepiej narzucić swoje stanowisko" - ocenia dziennik.

"Kalkulując na zimno, wypada zapytać, czy Europa kontynentalna i Francja mają interes w utrzymywaniu obecności Wielkiej Brytanii w UE" - pisze dalej "Le Monde". "Odpowiedź brzmi: tak" - dodaje od razu gazeta.

Według niej za pozostaniem Brytyjczyków w Unii przemawiają najpierw względy ekonomiczne, gdyż "londyńskie City jest przybrzeżną placówką finansową strefy euro i będzie nią jeszcze bardziej wraz z wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych".

"Ponadto nie można sobie wyobrazić europejskich sił zbrojnych bez Londynu, jak pokazała interwencja w Libii" - dodaje gazeta. "I wreszcie Brytyjczycy są obrońcami jednolitego wolnego rynku, którego nie należy zostawiać tylko Niemcom i Francuzom, niechętnym powstaniu prawdziwego rynku usług" - podsumowuje "Le Monde".

Wszystko to skłania francuską popołudniówkę do nadania swojemu komentarzowi tytułu w postaci apelu: "Panowie Anglicy, zostańcie!".