W październiku krajowe huty wytopiły 554 tys. ton stali, czyli aż o 27,5 proc. mniej niż w tym samym okresie 2011 r. Tąpnięcie zaszokowało branżę: spadek porównywalny z Polską przytrafił się w tym okresie w Europie tylko w pogrążonej w kryzysie Grecji. Dla porównania: w październiku produkcja stali w UE spadła tylko o 9,9 proc.

Takiego spadku nie da się wytłumaczyć słabnącym popytem na surowiec, np. kryzysem w branży budowlanej. Jak sprawdziliśmy, w październiku doszło do awarii pieców w Dąbrowie Górniczej (to największa huta w Polsce) i Krakowie. Wszystkie należą do ArcelorMittal – największego producenta w tej branży na świecie, do którego należy 70 proc. rynku wytapianej w Polsce stali.

– Pod koniec września nastąpiło przepalenie otworu spustowego w wielkim piecu numer dwa w Dąbrowie Górniczej. Instalację udało się przywrócić do pracy w czasie ośmiu dni. Niestety, 19 października doszło do awarii części zestawów dyszowych wielkiego pieca numer trzy – potwierdza Sylwia Winiarek z ArcelorMittal Poland.

W efekcie w całej Polsce pojawiły się zakłócenia w dostawach stalowych wyrobów płaskich dla przemysłu maszynowego, motoryzacyjnego, producentów AGD.

– Ta awaryjna sytuacja przełoży się na opóźnienia w realizacji zamówień. Część dystrybutorów odczuła problemy głównego wytwórcy – mówi prezes Stalprofilu Jerzy Bernhard. – Długofalowo załamanie nie powinno wpłynąć na sytuację branży stalowej. Zużycie jawne nie powinno spaść, bo producent próbował zaspokoić popyt importem – wyjaśnia.

Jak przekonują eksperci, tąpnięcie może się przełożyć negatywnie na wyniki Arcelor Mittal Poland, który uzyskał 15,2 mld zł przychodów w 2011. W siedmiu zakładach w Polsce koncern zatrudnia 11,3 tys. osób (w tym roku pracę straciło prawie tysiąc).

– Niewykluczone, że w listopadzie ArcelorMittal będzie chciał zrekompensować październikowe przestoje w produkcji. Być może będziemy świadkami nadprodukcji – przewiduje Andrzej Michalski-Stępkowski, ekspert branży.

Teoretycznie wpadka Arcelora powinna być dobrą wiadomością dla największych konkurentów w Polsce: należącą do hiszpańskiej Celsy Hutą Ostrowiec i amerykańskiego TLS Zawiercie. Te zakłady wytapiają jednak głównie pręty stalowe, które Arcelor produkuje w hucie w Warszawie. W wyrobach płaskich, które powstają w Dąbrowie i Krakowie, koncern nie ma konkurencji na naszym rynku.

Ręce zacierali za to ci dystrybutorzy, którzy mieli w magazynach zapasy stali, bo sprzedali je po atrakcyjnych cenach. Jak przekonuje Arcelor, przestoje należą już do przeszłości. Obecnie wszystkie wielkie piece działają zgodnie z parametrami.