Dzisiaj rano amerykański „happy talk” prezydenta B.Obamy i przedstawiciela Kongresu Boehner’a (liczą w przeciwieństwie do E.Bowles’a, że umowa między „R” a „D” będzie opracowana do Świąt Bożego Narodzenia) dotyczący prac nad uniknięciem fiscal cliff konsumuje część tego umocnienia. Stąd amerykański benchmark 10-letni, który jeszcze wczoraj testował okolice 1,60%, ponownie rozpoczyna sesję w strefie 1,64% (choć nie zdradza na otwarciu sesji „chęci” aby testować wyższe strefy rentowności, i podtrzymuje zyski w stosunku do poprzedniego tygodnia pomimo śladów optymizmu na rynku akcji).

Podczas gdy wskaźniki zmienności wzdłuż krzywej UST spadły, katalizatorem dla wczorajszego sceptycyzmu była krzywa Bundów. Rentowność niemieckiego 10-letniego benchmarku spadła do poziomu 1,35%. Jak zaznaczaliśmy na otwarciu tygodnia i tuż po wstępnej nie pozbawionej ryzyka wizji poprawy sytuacji w Grecji, to cień amerykańskiego klifu fiskalnego będzie lajtmotivem najbliższych dni, tygodni – i tak się właśnie dzieje. FT mówi o potrzebie restrukturyzacji, którego to scenariusza nikt nie może wykluczyć - nie odrzuca tej idei nawet holenderski minister finansów. Realizacja planu odkupu obligacji greckich – jednego z kroków zbliżających Grecję do akceptowalnej przez Troikę ścieżki redukcji długu -budzi niemniej niepewności, które dotyczą „chęci” po stronie posiadaczy długu na zgodę na odkup papierów ze znacznym dyskontem i finansowania z EFSF (a w tym wypadku mówi się o pożyczce o wartości 10-14 mld EUR z funduszu na ten cel. Co prawda grecka strona mówi oględnie o planie B, ale to nie wystarcza aby agencja Moody’s optymistycznie odniosła się do planów oceny stabilności greckich zobowiązań. Co więcej z punktu widzenia Bundów, bardzo ważnym impulsem była bardzo dobra aukcja 5-letnich obligacji. „Przy okazji” najwyższy B/C bo w okolicach 4,0 odnotowano wczoraj w czasie aukcji 5-letnich papierów w USA. Dzisiaj również 5Y (i 10Y) obligacje sprzedadzą Włochy.

Dług peryferyjny na niepłynnym i nieprzeciążonym kluczowymi wydarzeniami w Europie rynku podążał za Bundem, zawężając poziom spreadu 10-letniej Hiszpanki do Bunda w okolice 400 pkt. Włoskie obligacje w podobnym trendzie, ale ze słabszą tendencją. W tle restrukturyzacja sektora bankowego w Hiszpanii, na którą dzisiaj zgodziła się Komisja Europejska, a która kosztować ma prawie 40 mld EUR (posiadacze długu z sektora będą partycypować w stratach) Temat restrukturyzacji nie budzi obecnie wielu emocji, choć kolejny haircut będzie bolał inwestorów zaangażowanych w dług sektora bankowego w Hiszpanii (nie będzie on – co więcej – dobrowolny jak w przypadku Grecji). Zwróćmy jednocześnie uwagę na widoczny spadek rentowności portugalskich obligacji, jak również umocnienie długu irlandzkiego. Mieszane są więc nastroje na rynku długu i mieszane impulsy.

Mieszane są również oceny perspektyw i tempa zmian w USA, a to sugeruje, że na krzywej amerykańskiej walka sceptycyzmu i optymizmu powinna stabilizować krzywą do czasu „jakiegoś” rozstrzygnięcia w Kongresie. Po wczorajszym mieszanym pakiecie publikacji z USA, bardzo ważne dane które napłyną z amerykańskiego rynku prawdopodobnie pokażą rewizję wzrostu PKB w II kwartale, kontynuację dobrych tendencji na rynku nieruchomości. Europa kontynuować będzie znany trend umocnienia nie chcąc kwestionować ruchu spadkowego w rentownościach obligacji w rozumieniu dość szerokiego rynku.

Polski dług notuje „kosmiczne” umocnienia. Spadki rentowności na rynku bazowym, jak również wczorajszy komentarz Moody’s w którym mianował Polskę „bezpieczną przystanią” i dostrzegł możliwości poprawy oceny kredytowej Polski, daje impuls do dalszego wzrostu cen. W trakcie sesji OK0714 testowała okolice 3,43%, PS0417 strefę 3,54% a DS1023 poziom 4,02% (DS1021 utrzymał się poniżej 4,0%, testując w najmocniejszej części dnia okolice 3,90%). Pod koniec europejskiej sesji doszło do lekkiego odbicia rentowności. W tle – dalsze spadki derywatów stóp procentowych, stawki IRS obniżały się najbardziej w przypadku stawki 1Y – o 5 pkt i na końcu krzywej 10Y i 15Y o 7 i 9 pkt odpowiednio. Wibor 3M kontynuuje spadki choć wczoraj ruch był już nieco mniejszy – obecnie znajduje się na poziomie 4,52% podczas gdy poprzedni tydzień kończył na poziomie 4,60%.

Efekt amerykańskiego „happy talk” nie wydaje się radykalnie wpływać na kwotowania niemieckich papierów (choć z punktu widzenia rynków bazowych) decydująca będzie reakcja na dane na początku amerykańskiej sesji), stąd przed jutrzejszą kluczową dla Polski figurą (PKB za III kwartał) nie powinno dojść do radykalnych zmian na polskiej krzywej rentowności. E.Chojna-Duch, zwolenniczka głębszych cięć w razie wyznacza strefę możliwego odczytu między 1,5 a 2,0% r/r a oczekiwania rynkowe ze średnią i medianą na poziomie 1,8% rozpościerają się w strefie 1,3-2,2%. Dominuje oczywiście ryzyko niższego odczytu, ze względu na słabnący popyt krajowy, ale przede wszystkim o niepewności „w dół” decydują obawy o skalę spadku inwestycji i pogłębienie ujemnej kontrybucji zapasów do wzrostu PKB. Skala umocnienia polskiego długu w czasie wczorajszej sesji wyprzedziła nawet czeskie obligacje, które doświadczyły wczoraj (głównie) na dłuższym końcu lekkiej korekty.

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.