Wczoraj brytyjski premier David Cameron przekonywał, że to reżim Baszara al-Asada jest odpowiedzialny za atak z użyciem broni chemicznej. Opozycja była akcji zbrojnej przeciwna. Ostatecznie 285 deputowanych zagłosowało przeciwko ewentualnej interwencji, a 13 głosów mniej padło "za".

Waldemar Skrzypczak nie był bardzo zaskoczony decyzją tamtejszego parlamentu. "Brytyjczycy widzą, jakie tkwi w ataku niebezpieczeństwo. Jeśli chodzi o Syrię to należy zachować ostrożność zanim wejdzie się tam z wojskami. Prezydentowi USA trudno będzie zbudować polityczną koalicję państw popierających interwencję w Syrii."- twierdzi Skrzypczak.

Wiceminister obrony narodowej dodawał, że militarnie USA są wstanie same przeprowadzić atak powietrzny na Syrię. Waldemar Skrzypczak twierdzi jednak, że Barack Obama do samego końca będzie szukał jak największej liczby sojuszników.

>>> Czytaj więcej: Brytyjczycy nie wezmą udziału w ataku na Syrię. To nie powstrzyma USA