Podczas spotkania z dziennikarzami we Władywostoku, Putin wezwał Stany Zjednoczone do pokazania dowodów winy wojsk lojalnych wobec Asada. "Jeśli mają dowody, niech je pokażą. Jeśli ich nie pokażą, to znaczy, że ich nie ma" - stwierdził rosyjski przywódca.

Rosyjskie stanowisko w sprawie Syrii jest niezmienne. Jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na interwencję bez zgody ONZ, złamią prawo międzynarodowe. Takie działanie może zaprzepaścić możliwość rozwiązania problemu za pomocą rozmów i działań dyplomatycznych - ostrzegł rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksander Łukaszewicz.

Moskwa od początku konfliktu w Syrii broni reżimu prezydenta Asada na arenie międzynarodowej. Jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ najpierw blokowała rezolucje potępiające działania rządu w Damaszku, teraz wspólnie z Chinami sprzeciwia się jakiejkolwiek interwencji wojskowej w Syrii.

>>> Polecamy: Stratfor: Interwencja USA w Syrii może rozpętać koszmar dżihadu