statystyki

Lechpol: Historia sukcesu polskiego producenta elektroniki

22 października 2013, 09:50 | Aktualizacja: 23.10.2013, 08:38
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Zaczęło się 23 lata temu od podróży maluchem po podzespoły elektroniczne do Czechosłowacji. Dziś Lechpol zatrudnia ponad sto osób, a najnowsze dziecko firmy to rozchwytywane smartfony marki Krüger & Matz

Reklama

Reklama

Ta opowieść przypomina nieco amerykański sen od pucybuta do milionera. Ale co cieszy najbardziej, wydarzyła się nad Wisłą. Jest rok 1990. Zbigniew Leszek rzuca posadę kierownika Ośrodka Sportowego Zespołu Szkół Rolniczych w Miętnem pod Garwolinem i zakłada jednoosobową działalność gospodarczą. Cel: ściąganie z ówczesnej Czechosłowacji układów scalonych do wchodzących właśnie w Polsce systemów telewizyjnych PAL – SECAM. Przedsiębiorca kupował je w hurtowniach i sklepach elektronicznych naszych południowych sąsiadów. Na początku jeździł po nie fiatem 126p. Gdy trasę zaczął pokonywać ładą 2107, komfort podróży znacząco wzrósł. Co jeszcze wiąże się z początkami działalności? Między innymi konieczność wyjazdów do Warszawy na pocztę za każdym razem, gdy trzeba było wysłać faks, lub telefony komórkowe, które rozmiarami przypominały cegłę.

Wiele się zmieniło, ale jest jedna rzecz, która łączy początek i dzisiejszy etap działalności. Jest to szybki rozwój. Już w 1991 r. Leszek kupił dwa pawilony na warszawskiej giełdzie sprzętu elektronicznego na Wolumenie. Trzy lata później Lechpol miał w swojej ofercie kilkaset produktów elektronicznych, m.in.: tranzystory, filtry, głowice wideo i CD, głośniki, słuchawki oraz różnego rodzaju kable.

>>> Czytaj też: Rowery Creme Cycles jeżdżą po ulicach największych metropolii świata

– W końcu tata poleciał do Singapuru, by tam bezpośrednio znaleźć dostawców – opowiada Michał Leszek, który w rodzinnej firmie pełni funkcję dyrektora ds. marketingu. – Naturalnym krokiem były dalsze poszukiwania. Tak trafił do Hongkongu, a później do Chin – dodaje. Dziś jest to dużo prostsze, ale jeszcze kilkanaście lat temu wyprawa do fabryki gdzieś w Chinach przypominała nieco filmy z Indianą Jonesem. Egzotyka w połączeniu z nieoczekiwanymi zmianami losu i wciąż psującymi się środkami transportu. Ale na końcu zamiast tajemniczych skarbów czekała nagroda w postaci znalezienia solidnego partnera. O tym, że azjatyckie wojaże wciąż mają w sobie nutkę niespodzianki, może świadczyć to, że w 2010 r. po wybuchu islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull, który sparaliżował ruch lotniczy nad Europą, pracownicy firmy wracali z Chin trzy dni. Samolotem z przesiadką w Dubaju do Moskwy, a stamtąd... samochodem.

Perła w koronie powstała po latach

Choć w asortymencie firmy jest dziś 7 tys. produktów, m.in. takie marki własne jak znany w branży car audio Peiying, to najbardziej istotne stają się te pod brandem Krüger & Matz. – Na przestrzeni lat sprzedawaliśmy wiele produktów, które były markami producentów dalekowschodnich. Doskonałym przykładem może być tutaj sprzęt pomiarowy firmy Uni-T, której jesteśmy przedstawicielem już od 18 lat. Ale od kilku lat koncentrujemy się głównie na markach własnych. To zdecydowanie ułatwia prowadzenie biznesu. To my jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za sprzedawane produkty oraz ich serwis, bez konieczności odpowiadania za błędy partnerów – wykładał strategię firmy w jednym z wywiadów Zbigniew Leszek.

Produkty Krüger & Matz trafiły na rynek w 2010 r. Skąd wzięła się nazwa marki? W młodości jeden z braci Leszek (oprócz Michała w firmie pracują także Marcin i Mariusz) grał na gitarze i miał piec marki Gallien-Krueger. Stąd inspiracja. Poza tym Krüger & Matz brzmi niemiecko, a jak wiadomo, Niemcy kojarzą się z solidnością i wysoką jakością. Na początku marka była mocno związana z muzyką, a dokładniej mówiąc – jej słuchaniem. Głośniki, wzmacniacze czy radia samochodowe miały umilić podróż na czterech kółkach. Kolejnym krokiem była sprzedaż sprzętu do słuchania w domowym zaciszu. Co ciekawe, najbardziej oryginalne modele słuchawek mają m.in. elementy z drewna.

>>> Czytaj też: Freedomes: młoda polska firma z filiami w USA i Arabii Saudyjskiej

Kolejnym krokiem była praca nad tabletem i wypuszczonym na rynek zaledwie kilka miesięcy temu smartfonem, którego sprzedaż tylko w IV kw. powinna wynieść ok. 50 tys. sztuk, z czego prawie połowa ma pójść na rynki zagraniczne. – Sukces bierze się stąd, że z bardzo dobrą jakością łączymy stosunkowo niską cenę. Nasz telefon w zależności od wersji kosztuje 600–700 zł, a jest co najmniej tak dobry, jak produkty innych firm kosztujące ponad półtora tysiąca. My możemy zaoferować zbliżoną jakość w tak niskiej cenie, ponieważ oszczędzamy na kosztach dystrybucji i reklamy – wyjaśnia Michał Leszek.

Jak stworzono te nowoczesne telefony? To efekt współpracy pomiędzy producentami na Dalekim Wschodzie a inżynierami w Polsce. – Fabryki dalekowschodnie produkują wyroby, które są unikalne i tworzone pod nasze wymagania i zamówienia. Nie są to ich opracowania, które są jedynie sygnowane naszym logo. Niemniej nie projektujemy od zera i poziomu podzespołów, raczej korzystamy z kompetencji domów projektowych. Zamawianie dla nas to powtarzalny i wieloetapowy proces. Definiujemy w nim założenia techniczne i funkcje użytkowe, na bazie których fabryka przygotowuje dla nas prototyp – wyjaśnia prezes Zbigniew Leszek w wywiadzie dla branżowego magazynu „Świat Radio”.

>>> Czytaj też: Eckert: Globalny sukces kolejnej polskiej firmy

– Taką próbkę badamy, poprawiamy i odsyłamy z listą zmian. Po pewnym czasie dostajemy kolejne przybliżenie, do momentu aż projekt całkowicie spełni nasze potrzeby. Dopiero wówczas zamawiamy dużą partię produkcyjną – dodaje prezes. Na pytanie, dlaczego produkcja nie odbywa się w Polsce, przedstawiciel firmy odpowiada, że tu nie ma takiej technologii ani know-how, a postawienie takiej fabryki i linii produkcyjnych to ogromne koszty.

Chcą zachwycać. Jak na razie im się to udaje

Jakie są dalsze plany rozwoju? – Chcemy, by marka Krüger & Matz była postrzegana podobnie jak np. Samsung. Ma to być dobra elektronika w przystępnych cenach. Będziemy powiększać naszą ofertę o kolejne produkty. Myślimy m.in. o telewizorach i komputerach – odpowiada Michał Leszek. Problemem w tworzeniu własnego brandu, którego przeskoczyć się nie da, jest... czas. – Musimy dotrzeć do dużej liczby klientów, a oni muszą się przekonać do jakości naszych produktów. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień – tłumaczy. Między innymi dlatego przedsiębiorcy z Garwolina pracują nad wejściem do sieci operatora komórkowego (wtedy komórki naprawdę mogą trafić do klientów na skalę masową), a także do sieciowych sklepów z elektroniką użytkową.

Jaka idea przyświeca firmie? „Jesteśmy przekonani, że sprzedawca sprzedaje nie tylko towar, lecz także coś dodatkowego – przyjemność bycia dobrze obsłużonym, zadowolenie i satysfakcję” – czytamy na stronie Lechpol.eu. „Nie chcemy jedynie spełniać oczekiwań klienta, ale staramy się je wyprzedzać. Nie wystarcza nam już samo zadowolenie klienta. Chcemy go sobą zachwycić”. Biorąc pod uwagę wyniki sprzedaży smartfonów Krüger & Matz, najwyraźniej się to udaje.

>>> Czytaj też: Solaris: historia producenta autobusów, który podbił świat

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • Arek(2014-11-14 07:25) Odpowiedz 1171

    Polska firma i niemiecka nazwa marki. Polacy są spragnieni polskiego a szczególnie młodzi, którzy nie są skarzeni tak jak ich starzy. ja ja naturlich, niemieckie jest gut.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Aga(2014-09-24 12:37) Odpowiedz 1121

    Właśnie kupiłam ich smartfon i jestem jak najbardziej zadowolona z niego jak i pod względem jakości , tak i ceny . Ale tak naprawdę wolałabym aby na moim telefonie była polsko brzmiąca nazwa bo ja się nie wstydzę kupować polskich dobrych marek.

  • Lolo(2015-03-13 17:21) Odpowiedz 470

    nazwa "Krüger & Matz" brzmi niemiecko a jak wiadomo przed wojną i po niej jeszcze mówiono: niemiecki szajs i co oczywiste tak było nawet jest do tej pory, a gdzie rodzime nazwy i produkty typu UNITRA czy TONSIL i wiele innych.

  • Shawn Kemp(2013-10-22 09:51) Odpowiedz 462

    Znowu to samo. Jaki to producent elektroniki? Piszcie jak jest. Lechpol to pośrednik w sprzedaży chińszczyzny podszywający sie pod niemiecką firmę. Dziwniejszego tworu jeszcze nie widziałem ;-)

  • michał(2013-10-22 09:31) Odpowiedz 92

    Jeśli nazywalibyście się LECHPOL i z tyłu byłaby nalepka "made in Poland" to kupiłbym, a tak to nie. Podobnie jest z firmą GoClever, polska firma, ale żeby gdzieś na stronie newet zobaczyć, jakąś wzmiankę o tym to już praktycznie niemożliwe. Skoro robicie dobre produkty, to nie bujcie się ich markować jako Polish Brand.

  • Polak(2013-10-22 09:33) Odpowiedz 81

    "Krüger & Matz brzmi niemiecko, a jak wiadomo, Niemcy kojarzą się z solidnością i wysoką jakością" jak również z nazizmem, zaborami i zbrodniami przeciwko ludzkości, a zwłaszcza przeciwko narodowi polskiemu. Lepiej by jakąś polskobrzmiącą nazwę wymyślili. Pod tą niemiecką marką niech sobie w Niemczech sprzedają, a w Ojczyźnie nie powinni się wstydzić, że są polską firmą.

  • Zenon K.(2015-12-30 19:47) Odpowiedz 51

    Wszystkie produkty Kruger & Matz są produkowane w Chinach przez Chińczyków. Dlaczego DYSTRYBUTOR z wioski Miętne pod Garwolinem tak bardzo stara się ukryć tą prawdę? Przecież to nie jest firma ani polska, ani amerykańska, ani NAWET niemiecka. To jest CHIŃSKA FABRYKA! Miejcie odwagę się przyznać do tego.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Geralt(2015-06-06 18:12) Odpowiedz 42

    Sorry,to kopia,ale ZNAKOMITY KOMENTARZ:Jeśli nazywalibyście się LECHPOL i z tyłu byłaby nalepka "made in Poland" to kupiłbym, a tak to nie. Podobnie jest z firmą GoClever, polska firma, ale żeby gdzieś na stronie newet zobaczyć, jakąś wzmiankę o tym to już praktycznie niemożliwe. Skoro robicie dobre produkty, to nie bujcie się ich markować jako Polish Brand.

  • elkruko(2013-10-22 17:52) Odpowiedz 30

    Jeśli nazywalibyście się LECHPOL i z tyłu byłaby nalepka "made in Poland" to kupiłbym, a tak to nie. Podobnie jest z firmą GoClever, polska firma, ale żeby gdzieś na stronie newet zobaczyć, jakąś wzmiankę o tym to już praktycznie niemożliwe. Skoro robicie dobre produkty, to nie bujcie się ich markować jako Polish Brand.
    Nie bój się do słownika zajrzeć, to żart;) a tak to zupełnie się zgadzam. Sam jestem muzykiem i na galien kruger gralem, jak i na hugnes&ketner, zajebiste niemieckie wzmacniacze. Czytałem o gościu co robi ubrania gdzies z podlasia chyba mr gugu miss go, na metce ma "Made in Bielsko-Biała Poland", jakos tak. Jak ciągle będziemy się ukrywać za niemcami czy innymi krajami to nigdy nie zobędziemy szacunku naszych marek. Super że odnowił się romet np, wiecej takich firm. Jak będzie jakość, to w końcu klient się przekona

  • Artek(2014-03-25 20:01) Odpowiedz 211

    Znowu to samo. Jaki to producent elektroniki? Piszcie jak jest. Lechpol to pośrednik w sprzedaży chińszczyzny podszywający sie pod niemiecką firmę. Dziwniejszego tworu jeszcze nie widziałem ;-)
    Dokładnie zerknij na większość firm całość przeniosła się do Chin. Zwróć uwagę, że K&M do swoich telefonów montuje procesory Qualcommy te same co "znane marki" w świecie smarphonów. Jakość wykonania również jest na bardzo wysokim poziomie. Sam mam Live i nie mam nic do zarzucenia.

  • jedrna_pamela(2013-10-22 16:55) Odpowiedz 20

    Naprawdę myślisz, że oni zaprojektowali co kolwiek w tych smartphonach poza grafiką na opakowaniu i instrukcją obsługi?
    jeszcze logo trzeba przeslac firmom ODM (Original Design Manufacturer)

  • e-dzik(2013-10-22 15:28) Odpowiedz 20

    Tak samo jest z odzierzą. W Polsce jest projektowana a produkowana jest potem w Chinach albo Bangladeszu. Nawet Apple nie produkuje iPhone"a w Stanach a przecież marżę mają nieporównywalnie większą.
    Naprawdę myślisz, że oni zaprojektowali co kolwiek w tych smartphonach poza grafiką na opakowaniu i instrukcją obsługi?

  • GT(2013-10-23 07:29) Odpowiedz 20

    Też trochę nie rozumiem tej nazwy K&M, wytłumaczenie jest dziwne i podszywanie się pod niemców słabe. Inna sprawa to ściąganie elektroniki, nie ma sensu robić tego wszystkiego samego, lepiej promować markę jak właśnie apple i dobierać dobre materiały i sterować jakością. Czarną robotę niech robią Chinole. W polsce jednak tego nadal nie rozumiemy, że trzeba działać na tej zasadzie.

  • były właściciel KiM drive(2015-04-17 17:34) Odpowiedz 21

    chińskie badziewie ,jeśli się zepsuje serwis odeśle ze stwierdzeniem ze nie może tego zrobić na gwarancji tylko wtedy jak klient zgodzi się zapłacić ,miałem tak i po oddaniu do naprawy telefonu Kruger i Matz drive,raz zapłaciłem i przy 2 naprawie to samo wiec wywaliłem ten telefon i nigdy w tą stronę więcej nie zerknę nie polecam tego badziewia ,a serwis tych telefonów najgorszy z najgorszych ,pieniądze wywalone w błoto a miał być taki dobry!!!

  • Shawn Kemp(2013-10-22 16:38) Odpowiedz 10

    Ale odkrywcze stwierdzenie . A myślisz że Apple skąd bierze elektronikę? Tylko pogratulować , a nie zazdrościć wypada !!!!!
    Nie udawaj głupka i czytaj ze zrozumienim co napisałem. Apple samo projektuje i zleca Chińczykom produkcję i nie ukrywa się pod flaga innego kraju.

  • Nisstyre(2013-10-22 17:54) Odpowiedz 10

    Ujmę to tak: co z tego, że chińszczyzna? Mam telefon K&m Move i jestem bardzo zadowolony. Nie dosyć, że w ręku mi lezy świetnie to jakość wykonania jak i parametry są dobre (ba, nawet bardzo) to cena jest ciekawa. W sytuacji gdy ktoś zarabia mało to taki telefon jest naprawdę dobrym wyborem. Kilka razy mi upadł...lekko się porysował...normalka. Obstawiam, że kolejny telefon jaki zakupię to będzie kolejny K&M.

  • egon(2013-10-22 12:29) Odpowiedz 11

    Znowu to samo. Jaki to producent elektroniki? Piszcie jak jest. Lechpol to pośrednik w sprzedaży chińszczyzny podszywający sie pod niemiecką firmę. Dziwniejszego tworu jeszcze nie widziałem ;-)
    Ale odkrywcze stwierdzenie . A myślisz że Apple skąd bierze elektronikę? Tylko pogratulować , a nie zazdrościć wypada !!!!!

  • mw(2013-10-22 11:51) Odpowiedz 11

    To nie jest ani trochę dziwne. To jest już standard.
    Tak samo jest z odzierzą. W Polsce jest projektowana a produkowana jest potem w Chinach albo Bangladeszu. Nawet Apple nie produkuje iPhone"a w Stanach a przecież marżę mają nieporównywalnie większą.

  • Gecko(2013-10-22 10:51) Odpowiedz 00

    To nie jest ani trochę dziwne. To jest już standard.

    Znowu to samo. Jaki to producent elektroniki? Piszcie jak jest. Lechpol to pośrednik w sprzedaży chińszczyzny podszywający sie pod niemiecką firmę. Dziwniejszego tworu jeszcze nie widziałem ;-)

  • NABYWCA PSEUDO PRODUKTU(2015-01-26 11:43) Odpowiedz 00

    Nie polecam produktów tej firmy , mam jeden z nich, po prostu ...
    A o podejściu do klienta lepiej nie pisać.
    chcecie zaoszczędzić pieniądze i czas OMIJAĆ Z DALEKA!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze