Z najnowszych badań Uniwersytetu w Sztokholmie wynika, że pieniądze łagodzą objawy chorób psychicznych w dużo większym stopniu niż środki farmakologiczne. Jak mówi kierujący badaniami profesor Alain Topor, okazało się też, że osoby "leczone" pieniędzmi były gotowe do powrotu do normalnego życia dużo szybciej niż pozostałe.

Zdaniem profesora Topora, to dowód na to, w jak dużym stopniu u podłoża chorób psychicznych leżą problemy socjalne.

W badaniach wzięło udział stu pacjentów, żyjących w trudnych warunkach, cierpiących na takie choroby jak schizofrenia, psychoza, mania prześladowcza czy głęboka depresja. Przez 9 miesięcy każdy z nich dostawał 500 koron, którymi mógł dysponować według własnego uznania.

Większość wydała pieniądze na obiady z przyjaciółmi czy rodziną, grę w kręgle i wizyty w fitness-klubie. Ich samopoczucie było badane przed badaniami, w ich trakcie i po nich. Było znacząco lepsze niż grupy, która w tym samym czasie dostawała jedynie lekarstwa. 

>>> Czytaj też: Depresja uderza w gospodarkę. Produktywność Polaków spada