Zdecydowana większość Rosjan, czyli ponad 80 proc. ocenia negatywnie USA – wynika z badań niezależnego Levada Center. Liczba ta podwoiła się w ciągu ostatnich kilku lat - pisze "Business Insider".

Żaden Rosjanin nie określi obecnych relacji pomiędzy oboma krajami jako: „przyjacielskich”, „sąsiedzkich”, a nawet „spokojnych”.

Tak niskie notowania USA można po części przypisać nieustannej propagandzie prowadzonej przez Kreml poprzez państwową TV i prasę. – Trudno nie zmienić swojego „nie-rosyjskiego” stosunku do jakiejś sprawy po tygodniowym oglądaniu krajowej telewizji – mówi urodzony w Rosji Witalij Katsenelson, który przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych w 1991 roku. – Szybko uświadamiasz sobie, że wolne media w Rosji Putina nie istnieją. Niezależna prasa i TV, które powstały na krótko po rozpadzie Związku Radzieckiego, szybko zostały zniszczone przez administrację Putina – dodaje.

Rosyjskie media starają się tworzyć teorie spiskowe, przypisując USA działania mające osłabić Rosję. Takie jak na przykład spowodowanie rozbicia samolotu linii Malaysia nad Ukrainą. Rosyjski prezydent stosuje też charakterystyczne dla niego zwroty retoryczne. Niedawno mówił: „Czy chcemy aby rosyjski niedźwiedź stał się wypchanym zwierzęciem”?
Rosyjska propaganda doprowadziła do antyamerykańskich nastrojów wcześniej niespotykanych. Szczególnie na poziomie lokalnych nastrojów. Putinowi udało się zablokować zachodni kierunek zmian mentalnych w kraju.

>>> Polecamy: Wielka gra o Arktykę. Rosji i USA wcale nie chodzi surowce