Ma ona doprowadzić do pobudzenia inwestycji w wysokości ponad 300 mld euro. Deputowani mają jednak pewne zastrzeżenia.

Europosłowie zdecydowaną większością głosów poparli plan Junckera uznawszy, że przyczyni się on do pobudzenia inwestycji, a tym samym do wzrostu gospodarczego i utworzenia nowych miejsc w Europie. Jednocześnie sprzeciwiono się temu, aby fundusz z którego finansowane będą inwestycje zasilony został przez unijne środki wcześniej przeznaczone na programy dotyczące transportu oraz badań i rozwoju.

„Nasz cel, aby bronić programu „Horyzont 2020” oraz „Łącząc Europę” znalazł odzwierciedlenie w tej propozycji„ - powiedział europoseł chadeków José Manuel Fernandes. Deputowani chcą mieć także wpływ na wybór osób, które będą zasiadały w zarządzie funduszu i podejmowały kluczowe decyzje z nim związane. „Chcemy mieć oko na zarządzanie funduszem. Już w czasie kryzysu mieliśmy wiele inicjatyw, które nie działały dobrze. Teraz musi być inaczej” - powiedział europoseł socjalista Udo Bullmann.

Ostateczny kształt przepisów dotyczących Planu Junckera wyklaruje się teraz w czasie negocjacji z państwami członkowskimi. Komisja Europejska liczy, że nowy fundusz ruszy w połowie tego roku.

>>> Czytaj też: Polska pokonuje trzecie kryterium z Maastricht. Droga do niższego VAT otwarta