A miało być tak pięknie. Silniejsze wstępne PMI wspierające euro w tych ciężkich dla niego „greckich czasach” skutkujące szybkim ruchem EURUSD w kierunku 1,08. Tymczasem rynek doznał rozczarowania na całej linii, niemniej do aprecjacji eurodolara doszło. Wg agencji Markit nieoczekiwanie pogorszyła się koniunktura we francuskiej gospodarce. Istotnie gorsze od prognoz okazały odczyty zarówno w przypadku sektora przemysłowego (spadek do 48,4 pkt), jak i usługowego (spadek do 50,8 pkt). Zawiodły też dane dla Niemiec. W kwietniu aktywność sektora przemysłowego i usługowego w tym kraju wciąż rosła, ale w wolniejszym tempie niż w marcu i przede wszystkim wolniej niż tego oczekiwano, na poziomie odpowiednio 51,9 pkt i 54,4 pkt. W tej sytuacji nie mogło być inaczej, rozczarowały też indeksy dla całej strefy euro, pokazując wartość 51,9 pkt w przypadku PMI przemysłowego i 53,7 pkt w przypadku PMI usługowego. W reakcji na słabsze od szacowanych wyniki kurs EURUSD nasilił poranny spadek docierając w okolicach wsparcia na 1,066. Jednakże w oczekiwaniu na piątkowe spotkanie Eurogrupy, mocno licząc na pozytywne doniesienia w kwestii Grecji euro wyhamowało zjazd i jeszcze podczas sesji europejskiej ponownie ruszyło w kierunku 1,08. Po południu wsparcie znalazło w słabych danych z rynku pracy i nieruchomości w USA.
Z technicznego punktu widzenia od połowy marca kurs EURUSD stabilizuje się pomiędzy 1,05-1,11 a rynek zaczyna się zastanawiać, co mogłoby być impulsem do wybicia z tego przedziału. Rentowności krótkoterminowych obligacji w USA zaczęły rosnąć i jeśli seria danych z rynku pracy na początku maja okaże się pozytywna (m.in. raport NFP), wzmocni to oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w tym roku (nawet we wrześniu), co może wywołać zwyżki dolara.

W kraju w czwartek złoty tracił na wartości w relacji do głównych walut. Negatywny impuls dały już nocne publikacje danych z Chin, a nasiliły go wspomniane raporty z Europy. W rezultacie jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EURPLN dotarł do oporu na 4,02.
Indeks aktywności chińskiego przemysłu przetwórczego spadł w kwietniu do 49,2 pkt (dane wstępne) do poziomu najniższego od roku. Miesiąc temu ekonomiści zwracali uwagę, że część słabości chińskiej gospodarki może być w marcu skutkiem późnych obchodów księżycowego Nowego Roku. Jednakże utrzymywanie się dekoniunktury również w kwietniu potwierdza obawy, że druga gospodarka świata wyraźnie hamuje.

Obok danych makro uwagę krajowych inwestorów przyciągała też wczorajsza publikacja stenogramów z kwietniowego posiedzenia RPP. Jak wynikało z opublikowanego opisu dyskusji członkowie RPP zwrócili wówczas uwagę na wyraźne umocnienie kursu złotego, które zdaniem części z nich może ograniczyć konkurencyjność polskiego eksportu. Dyskutując o inflacji część grona Rady podkreślała, że czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku dynamiki cen mogłaby być także aprecjacja PLN, szczególnie w warunkach przedłużającej się niskiej inflacji za granicą. Zdaniem członków RPP w najbliższych kwartałach dynamika cen pozostanie ujemna, przede wszystkim ze względu na wcześniejsze silne spadki cen na rynkach surowców. Jednocześnie wraz z wygasaniem efektów tych szoków, dynamika cen będzie stopniowo rosnąć. Omawiając perspektywy wzrostu gospodarczego większość członków Rady oceniała, że dynamika PKB w kolejnych kwartałach będzie stopniowo się zwiększać.

Piątkową sesję eurozłoty ponownie rozpoczyna w okolicach 4,00. Dzisiaj w centrum uwagi znajdzie się indeks Ifo dla Niemic i dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku z USA. Czekać będziemy też na wyniki wspomnianego spotkania Eurogrupy dot. pomocy finansowej dla Grecji. Dane z Polski o stopie bezrobocia rejestrowanego za kwiecień pozostaną raczej bez wpływu na notowana złotego, pomimo że powinny pokazać poprawiającą się sytuację w sektorze.

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.