Były kandydat na prezydenta wczoraj decyzją sądu został przeniesiony z kolonii karnej do więzienia o zaostrzonym rygorze. Stało się to w dzień wizyty w Mińsku austriackiego ministra spraw zagranicznych Sebastiana Kurza. Aleksander Łukaszenka mówił na spotkaniu z Austriakiem o potrzebie polepszenia stosunków z zachodem.

Mówienie ociepleniu relacji z Unią to jedynie gra białoruskiego prezydenta - ocenia politolog. Jak zaznacza, Łukaszenka nie zamierza liberalizować reżimu, czego dobitnym i symbolicznym przykładem są kolejne represje wobec politycznego oponenta. Paweł Usau zaznacza, że Łukaszenka wciąż pokazuje, że nie ugiął się pod presją zachodnich sankcji i to on wygrywa starcie z zachodem.

Zdaniem Pawła Usaua, jakiekolwiek nadzieje na otwarcie Białorusi na zachód są płonne, bo kraj ten jest zbyt mocno uzależniony od Rosji geopolitycznie i gospodarczo. Jak dodaje, po interwencji Rosji na Ukrainie, Mińsk zdał sobie sprawę, że jakiekolwiek realny krok w stronę zachodu może spowodować ostrą reakcję Rosji włącznie z zajęciem Białorusi, albo wymianą Łukaszenki na kogoś innego.

Mikoła Statkiewicz został zatrzymany po demonstracji opozycji, zorganizowanej po wyborach prezydenckich w 2010 roku. Sąd uznał, że dopuścił się on organizacji masowych zamieszek i skazał go na 6 lat pozbawienia wolności. Obrońcy praw człowieka uznają Statkiewicza za więźnia politycznego. Zachód uzależnia poprawę relacji z Białorusią między innymi od wypuszczenia go na wolność.

>>> Czytaj też: Łukaszenka chce zachować kolektywy robotnicze. "To jest sprawa najważniejsza"