Bruksela wyznaczyła rządowi Mariano Rajoya przyjęcie w ciągu dwóch najbliższych lat 5 tysięcy 837 imigrantów. Przyczyną odmowy Madrytu jest wysokie bezrobocie, którego poziom wciąż przekracza 20 procent.

Ponad cztery tysiące imigrantów miałoby trafić do Hiszpanii z Włoch i Grecji, pozostali - z obozów dla uchodźców położonych poza Unią Europejską. „Szanujący się kraj musi dać przybywającym imigrantom miejsca pracy, mieszkania, edukację, pomoc społeczną i opiekę zdrowotną” - wyliczał Jose Garcia Margallo, szef hiszpańskiej dyplomacji.

Tymczasem w Hiszpanii bez pracy pozostaje ponad 5 milionów osób. Ponadto przyjmując uciekinierów z Afryki i Bliskiego Wschodu Madryt musiałby zmienić politykę dotyczącą azylu. Hiszpania udziela tych pozwoleń średnio tysiącu sześciuset osobom rocznie. Stanowi to niespełna 1,2 procent wszystkich azylów udzielanych w Unii Europejskiej. Zdaniem hiszpańskiego rządu, najlepszym sposobem na pomoc imigrantom jest walka w ich krajach z mafiami, nietolerancją religijną i biedą.

>>> Czytaj też: KE: Polska będzie musiała przyjąć ponad 3600 imigrantów