Nowy instrument  -zainicjowany przez szefa Komisji Jean Claude’a Junckera - ma pobudzić inwestycje w Europie o wartości ponad 300 miliardów euro.

Na początku nowy fundusz będzie dysponować pulą o wartości 21 miliardów euro: 5 mld pochodzić będzie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz 16 mld z unijnego budżetu. Nowy instrument ma umożliwić finansowanie projektów w dziedzinie transportu, energii, badań i innowacji czy infrastruktury telekomunikacyjnej. Minister finansów Łotwy Janis Reirs oświadczył, że "w obecnej sytuacji gospodarczej istnieje wyraźna potrzeba nowych inwestycji”, a „nowy fundusz stwarza dobre warunki, by zaangażować w nie także sektor prywatny”.

Potwierdzony we wtorek kompromis muszą jeszcze formalnie przyjąć unijni ministrowie a następnie Parlament Europejski na sesji plenarnej. Głosowanie w tej sprawie planowane jest na 24 czerwca. Nowe regulacje mają wejść w życie od lipca.

>>> czytaj też: Przedsiębiorca, który chce pokonać państwo. Kim jest Zbigniew Stonoga?