Premier Harper przyleciał do Polski prosto ze szczytu G7, ktróry odbył się w Niemczech. Dlatego też, politycy rozmawiali między innymi o stanowisku najbogatszych krajów świata na temat Ukrainy i relacji tego kraju z Rosją. Ewa Kopacz i Stephen Harper zgodnie zapewniali, że sankcje nałożone na Moskwę należy utrzymać do czasu aż nie zacznie ona wypełniać postanowień z Mińska i nie wycofa swoich wojsk z terenów wschodniej Ukrainy.

Jeśli - mówili - Władimir Putin nadal będzie agresorem, sankcje wobec Rosji powinny być zaostrzone. Rozmawiano też o programie pomocowym dla Ukrainy, w tym o pomocy humanitarnej dla ogarniętej konfliktem jej wschodniej części. Premier Harper podkreślił również, że nie ma zgody na - jak się wyraził - nielegalną aneksję Krymu.

Politycy rozmawiali poza tym o współpracy gospodarczej. Ewa Kopacz zapraszała też kanadyjskie firmy do inwestowania w Polsce. Premier Harper komplementował nasz kraj między innymi za dynamiczny rozwój i uniknięcie kryzysu gospodarczego. Przypomniał, że był w Polsce dokładnie rok temu, gdy obchodziliśmy 25. rocznicę częściowo wolnych wyborów 4. czerwca 1989 roku. 

>>> Czytaj też: Donbas wbija nóż w plecy Rosji? Separatyści uznali Krym za integralną część Ukrainy