Dziś zarząd firmy przedstawił dane, z których wynika, że z jej usług korzysta coraz więcej pasażerów, a pociąg Pendolino przynosi dochody. Majewski wytyka jednak, że chwalenie się 2-milionowym przyrostem liczby pasażerów nie ma sensu.

Przypomniał, że w ciągu ostatnich trzech lat kolej straciła 10 milionów pasażerów. Spowodowały to przede wszystkim remonty torów, a co za tym idzie, drastyczne wydłużenie czasu podróży. Zaznaczył on, że w tym świetle 2 miliony nowych pasażerów, to wątły sukces.

Ekspert skrytykował też strategię firmy. Wypomniał, że przewoźnik kupuje dużo drogich pociągów i nie ma pomysłu, jak je dobrze wykorzystać. Jego zdaniem, przyciąganie studentów, czy osób starszych, na dłuższą metę nie przyniesie oczekiwanych zysków.

Majewski wytknął też, że PKP Intercity źle wykorzystują pociągi Pendolino. Zaznaczył, że równie dobrze mogłyby je zastąpić tańsze składy.

Ze statystyk PKP Intercity wynika, że od grudnia do końca czerwca pociągi Pendolino były zapełnione w ponad połowie.

>>> Polecamy: Pendolino i promocje napędziły pasażerów. Ale nie będzie na stałe biletów u konduktora