Tańszy dług niż w kraju?

Program będzie rozliczany w euro. To od razu rodzi wątpliwości. Co, jeśli kurs się zmieni? Czy ryzyko walutowe nie sprawi, że rachunek okaże się wyższy?

Tak, jest to ryzyko kursowe – przyznaje Michnik. – Ale mamy instrumenty, które pozwalają się przed nim zabezpieczać.

Jak wskazuje prof. Paweł Wojciechowski z Instytutu Finansów Publicznych, nawet po uwzględnieniu kosztów zabezpieczeń dług w ramach SAFE może być tańszy niż finansowanie krajowe. Szacowana oszczędność na samym oprocentowaniu to od 30 do 60 miliardów złotych w całym okresie finansowania.

Dla porównania: roczny koszt programu 800 plus przekracza 60 miliardów złotych. W perspektywie kilkudziesięciu lat mówimy więc o realnych pieniądzach.

Oprocentowanie pożyczki z SAFE ma wynosić około 3 proc., zależnie od sytuacji w strefie euro. Część krytyków twierdzi, że Polska mogłaby emitować obligacje taniej. Problem w tym, że inwestorzy obecnie wyżej oceniają wiarygodność długu unijnego niż polskiego.

Alternatywa: zadłużenie poza budżetem

W praktyce alternatywą dla SAFE nie byłoby dziś klasyczne zwiększenie emisji obligacji skarbowych. Chodzi raczej o dalsze zwiększanie zadłużenia Banku Gospodarstwa Krajowego, w tym Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

To oznacza finansowanie poza budżetem państwa. Taki model od lat budzi zastrzeżenia dotyczące przejrzystości finansów publicznych. Inwestorzy też patrzą na niego mniej przychylnie. Spready, czyli różnice w oprocentowaniu, są wyższe niż przy tradycyjnych obligacjach skarbowych.

Dochodzi jeszcze czynnik polityczny. Rentowność obligacji zależy m.in. od relacji rządu z Narodowym Bankiem Polskim. W ostatnim roku widoczne były napięcia wokół prezesa Adam Glapiński. Otwarty konflikt mógłby podnieść koszty obsługi długu.

W tym kontekście wspólne zadłużenie unijne daje większą stabilność. Ostatecznie za nim stoją największe gospodarki Europy, co dla inwestorów oznacza niższe ryzyko.

45 lat spłaty. Czy to dług dla naszych wnuków?

Program SAFE zakłada bardzo długi horyzont finansowania – 45 lat. Przez pierwsze 10 lat obowiązywać ma karencja w spłacie kapitału. W tym czasie Polska płaciłaby tylko odsetki.

To oznacza rozłożenie kosztów na kolejne pokolenia. Krytycy mówią wprost: zapożyczamy dzieci i wnuki.

Mateusz Michnik, choć sceptyczny wobec zadłużania się państwa, podkreśla kontekst geopolityczny. W warunkach wojny za wschodnią granicą i rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę trudno mówić o całkowitym unikaniu długu.

Być może bez tego zadłużenia nie byłoby tych wnuków, o których mówimy – zauważa.

To argument, który zmienia perspektywę. Bezpieczeństwo ma swoją cenę.

Polityka w tle

Rząd chce do połowy marca podpisać umowę pożyczkową z Komisją Europejską. Część wydatków – m.in. 2 miliardy euro na modernizację Policji, Straży Granicznej i infrastruktury – wymaga ustawy, a więc podpisu prezydenta.

Nie wiadomo jeszcze, jaką decyzję podejmie głowa państwa. Jednak nawet bez tej ustawy sam program SAFE ma wejść w życie.

W tle pojawia się też szersza dyskusja o miejscu Polski w Unii. Były sugestie, że przyjęcie euro zmniejszyłoby ryzyko kursowe w przyszłości. To jednak temat wykraczający daleko poza samą modernizację armii.

Czy zbrojeniówka napędzi gospodarkę?

43,7 miliarda euro, czyli około 184 miliardy złotych, to potężny impuls dla gospodarki. Pytanie, jak silny będzie efekt mnożnikowy.

W budownictwie jedna złotówka potrafi wygenerować kolejne zamówienia w meblarstwie, AGD czy usługach wykończeniowych. A w zbrojeniówce?

Zdaniem Michnika klasyczny mnożnik wydatków publicznych oscyluje wokół jedności. Innymi słowy, złotówka wydana na czołg przynosi złotówkę w gospodarce.

Są jednak wyjątki. Wydatki na badania i rozwój, technologie o podwójnym zastosowaniu, tak zwane dual use, mogą przełożyć się na innowacje także w sektorze cywilnym. W Stanach Zjednoczonych wiele przełomowych technologii miało korzenie w projektach wojskowych.

Czy tak będzie w Polsce? To zależy od tego, na co dokładnie pójdą pieniądze. Sam fakt ich wydania nie gwarantuje przełomu technologicznego.

Bilans: pragmatyzm zamiast ideologii

Program SAFE nie jest rozwiązaniem idealnym. Oznacza wieloletnie zobowiązanie i ryzyko walutowe. Z drugiej strony może przynieść znaczące oszczędności na kosztach obsługi długu i zapewnić stabilniejsze finansowanie niż krajowe alternatywy.
W obecnych warunkach bezpieczeństwa pytanie nie brzmi, czy się zadłużać, ale jak zrobić to najrozsądniej.

SAFE wydaje się dziś odpowiedzią pragmatyczną. Czy okaże się najlepszą możliwą? To zweryfikuje dopiero czas.