O zwycięstwo walczy 91 kandydatów. Z tego tylko 17 prowadziło aktywną kampanię wyborczą, reszta to kandydaci techniczni mający podobne nazwiska do faworytów sondaży, zajmujący się prowokacjami, czy wykorzystywani do zdobycia miejsc w komisjach wyborczych. Na zwycięstwo mają szanse kandydaci: Bloku Petra Poroszenki Serhij Berezenko oraz finansowanej przez oligarchę Ihora Kołomojskiego partii Ukrop Hennadij Korban.

Obydwaj starali się kupić głosy wyborców, między innymi, rozdając reklamówki z żywnością, po które kolejki ustawiały się jeszcze w nocy, czy podpisując „umowy społeczne” polegające de facto na sprzedaży głosu za 400 hrywien, czyli 80 złotych. Mimo że takie praktyki są karalne, milicja i sądy nie reagowały. Do Czernihowa ściągnięto także dresiarzy, którzy mają brać udział w ewentualnym siłowym rozwiązaniu konfliktów bądź prowokacjach. MSW informuje także o zwożonej do miasta broni.

Do Czernihowa wysłano dodatkowe siły milicji, w tym specjalną grupę śledczych. Sytuację ma też kontrolować Centralna Komisja Wyborcza.

>>> Czytaj też: KE wypłaciła Ukrainie 600 mln euro. Kijów ma ambitny plan reform