KE żąda, LOT zamyka rentowne połączenia. Firmie nie grozi brak płynności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 września 2015, 07:31
Mimo cięć w ofercie LOT-owi nie grozi utrata płynności - zapewnia pełniący obowiązki prezesa spółki. Marcin Celejewski.

Jak czytamy w "Pulsie Biznesu", LOT musi mierzyć się ze skutkami decyzji Komisji Europejskiej. Na jej żądanie spółka właśnie zawiesiła do końca roku połączenia do Duesseldorfu. To ostatnie z puli sześciu połączeń, które polski przewoźnik musiał zamknąć. Wszystkie były rentowne. Kasowanie połączeń jest wymogiem Komisji w związku z otrzymaniem przez spółkę 527 milionów złotych pomocy publicznej.

Pełniący obowiązki prezesa LOT-u Marcin Celejewski stawia w tej sytuacji na sprzedaż. Zapowiada, że chce odbudować relacje firmy z rynkiem, wzmocnić pozycję spółki w relacjach z partnerami lotniczymi. Zamierza też zmienić postrzeganie LOT-u jako przewoźnika tradycyjnego i drogiego.

Więcej o tym - w "Pulsie Biznesu".

>>> Polecamy: Terminal LNG w Świnoujściu przyjmie w tym roku pierwszy transport

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj