Centralny rząd i Komisja Europejska ostrzegają jednak, że wtedy będzie ona musiała opuścić Unię Europejską, NATO i zrezygnować z euro.

Kampania wyborcza toczyła się wokół sporów dotyczących przyszłości niepodległej Katalonii. Jej przeciwnicy zapewniali, że zostanie ona pozbawiona pomocy Europejskiego Banku Centralnego, zabraknie pieniędzy na emerytury a banki będą musiały - wzorem Grecji - wydzielać pieniądze.

Obecny lider rządu i zwolennik secesji, Artur Mas zapewnił, że wszystko to jest kłamstwem. - Celem tych informacji jest zastraszenie społeczeństwa, żeby nie poszło do wyborów - mówił.

Do kampanii włączył się też Kościół. Arcybiskup Barcelony oświadczył, że wspiera wszystkie opcje wyborcze. Zaś z inicjatywy kardynała Walencji, w wielu świątyniach odbędą się dziś modły za jedność Hiszpanii.

>>> Polecamy: Gospodarka Ameryki Południowej tonie. Tylko jeden kraj nie dał się zwieść Chińczykom