Warszawa zainwestuje sześć miliardów złotych na walkę ze smogiem, ale nie skorzysta z ustawy antysmogowej. Stolica do 2020 roku chce mieć powietrze, którego zanieczyszczenie nie przekracza norm Unii Europejskiej. W ostatnich dniach były to stężenia o kilkanaście procent za wysokie.

Od wczoraj samorządy mają możliwość zakazać palenia węglem w piecach. Wiceprezydent miasta zapewnia, że w Warszawie nie ma takiej potrzeby, ponieważ zanieczyszczenia, które pochodzą z tego rodzaju emisji to jedynie 13 procent. "Warszawa ma największą sieć ciepłowniczą w Europie, drugą, co do wielkości na świecie" - mówi wiceprezydent miasta Michał Olszewski.

Inne rozwiązania umożliwi plan gospodarki niskoemisyjnej, który ma być gotowy w grudniu. To dokument, który określi zanieczyszczenia powietrza i ich redukcję. Da też możliwość korzystania z dofinansowania na przykład na ocieplanie budynków - skorzysta z tego Warszawa dodaje Olszewski. "Zgłosiło się bardzo dużo podmiotów, które chcą wspólnie z nami realizować pakiet inwestycyjny, jeśli chodzi o termomodernizację" - poinformował. Dzięki temu będzie można ograniczać zużycie energii na terenie miasta. W połowie 2016 roku ma też wejść w życie warszawski indeks powietrza, który będzie informował o przekroczonych normach stężeń niebezpieczych substancji w powietrzu. W takie dni mieszkańcy Warszawy będą mogli korzystać z komunikacji publicznej za darmo.

>>> Czytaj też: Wildstein: Polska powinna zostać przeorana