W opinii Siergieja Ławrowa postępowanie tureckich władz stawia ich kraj w bardzo trudnej sytuacji. Wyjaśnił on, że chodzi przede wszystkim o kwestie gospodarcze. Moskwa już zapowiedziała, że zawiesza realizację wielu rosyjsko - tureckich inwestycji, w tym budowę gazociągu po dnie Morza Czarnego i elektrowni atomowej w Turcji. Rosja zamierza cofnąć zniżki na gaz, wstrzymać wyjazdy turystyczne do Turcji i zrezygnować z importu tureckich owoców oraz warzyw.

„Wstrzymanie ruchu bezwizowego to jeszcze jeden element wojny gospodarczej Moskwy z Ankarą” - twierdzą rosyjscy komentatorzy.

Siergiej Ławrow skrytykował Turcję za, jak to określił, uzurpowanie sobie prawa do zestrzelenia samolotów naruszających je przestrzeń powietrzną. Tymczasem, jak dodał, tureckie władze ewentualne podobne zdarzenie w stosunku do własnych samolotów nazywają „agresją”. Jednocześnie szef rosyjskiej dyplomacji oskarżył Turcję o tolerowanie przepływu przez jej terytorium bojowników, którzy zasilają szeregi Państwa Islamskiego. Rosyjski minister dodał, że tak dzieje się w przypadku Rosjan, którzy zaciągnęli się do oddziałów dżihadystów.

>>> Czytaj też: Dlaczego Rosja nie zaatakuje Turcji? Oto lista powiązań pomiędzy krajami