Jak wynika z naszych ustaleń, Prawo i Sprawiedliwość planuje urządzenie w sprawie projektu wysłuchania publicznego. To efekt m.in. postulatów stawianych przez związki zawodowe dotyczących uzupełnienia ustawy o staż jako dodatkowe kryterium uprawniające do uzyskania emerytury przed ustawowym kryterium wieku. Do wysłuchania doszłoby na początku nowego roku. Wszystko wskazuje, że bez względu na to, czy staż zostanie dodany, czy nie, obniżenie wieku emerytalnego nastąpi i harmonogram zrównania wieku kobiet i mężczyzn oraz jego wydłużania zostanie anulowany.

Nasza symulacja pokazuje, jak wiek przejścia na emeryturę wpływa na wysokość świadczenia w obecnym systemie emerytalnym zdefiniowanej składki. Ogólna zasada jest znana: im późniejsze przejście na emeryturę, tym wyższe świadczenie. W zestawieniu pokazujemy, jak działa ta zasada dla dwóch podstawowych wariantów. Pierwszy to osoba, która w wieku 60 lat odłożyła składkę wystarczającą na minimalną emeryturę. Drugi bohater symulacji odłożył więcej, co da mu w tym wieku świadczenie w wysokości podwójnej emerytury minimalnej. Dodatkowo każdy z przypadków rozbiliśmy na dwa podwarianty.


W pierwszym pokazujemy, jakie świadczenie otrzyma osoba, która opóźni przejście na emeryturę, ale do momentu jej uzyskania nie będzie pracowała czy raczej odprowadzała składek na ZUS. Symulacja pokazuje, że mimo tego jej emerytura rośnie i w końcu (w wieku 67 lat) jest wyższa nawet o 65 proc., niż gdyby przeszła na emeryturę w wieku 60 lat.

Skąd taki rezultat?

To z jednej strony wynik waloryzacji składki na koncie w ZUS. To właśnie na koniec pracy zawodowej wartość składki na koncie rośnie najszybciej, bo działa zasada procenta składanego.

>>> Czytaj też: Koszt obniżenia wieku emerytalnego w latach 2016-19 to około 40 mld zł

Przyjęliśmy średni wskaźnik waloryzacji 3,5 proc. rocznie, co np. od 200 tys. zł składki na koncie daje 7 tys. rocznie, podczas gdy np. składka od minimalnego wynagrodzenia to 4 tys. zł rocznie. Z drugiej strony skraca się dalsze trwanie życia, które wylicza ZUS, co jest podstawą do obliczenia świadczenia. Przykładowo w wieku 60 lat wynosi 261 miesięcy, a w wieku 67 już tylko 201. A ponieważ emeryturę wylicza się, dzieląc zgromadzoną składkę przez liczbę miesięcy, to oba zjawiska podwyższają wartość świadczenia.

W drugim podwariancie pokazaliśmy, co się dzieje, gdy ubezpieczeni po przekroczeniu 67. roku życia nadal pracują i składka od nich płynie do ZUS. Różnica między emeryturą otrzymaną w wieku 60 a 67 lat jest w tych przypadkach jeszcze większa i sięga ponad 80 proc. Stąd wniosek: jeśli możemy popracować kilka lat dłużej, by podwyższyć sobie świadczenia, na pewno będzie nam się to opłacać.