Forsal logo

Wschodnia Obwodnica Warszawy. Planowana od PRL, ma powstać do 2035 roku. To kolejne podejście

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 grudnia 2025, 09:33
[aktualizacja 10 grudnia 2025, 15:33]
Przebieg Wschodniej Obwodnicy Warszawy.
Przebieg Wschodniej Obwodnicy Warszawy./Materiały prasowe
Kolejna próba budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy (S17). Drogowcy chcą, by trasa powstała w ciągu dziesięciu lat. To już kolejne podejście do inwestycji planowanej jeszcze w PRL. Tym razem ma się udać.

Budowa Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW) ciągnie się niczym wenezuelski serial. W kolejnych sezonach zmieniają się bohaterowie, ale główny wątek pozostaje bez zmian - drogi jak nie było, tak nie ma. Teraz jednak ma się to zmienić.

Sądy nad Wschodnią Obwodnicą Warszawy

Przez lata GDDKiA starała się o decyzję środowiskową dla budowy WOW, która formalnie jest fragmentem drogi ekspresowej S17. Z powodu serii błędów formalnych, dokumenty utknęły w sądach. W 2018 roku RDOŚ z Białegostoku decyzję wydał, ale została ona zaskarżona. Problemem była nie sama treść, ale organ, który ją wydał. Sprawę rozpatrywał bowiem oddział z Białegostoku, a nie z Warszawy.

Sądy po 5,5 roku zadecydowały, że... decyzja zostanie uchylona. Sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), który potem kazał rozpatrzeć ją ponownie niższej instancji - Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu (WSA). W czerwcu 2024 roku GDDKiA uzyskała negatywną decyzję z powodu błędów formalnych. Drogowcy ponownie złożyli dokumenty, ale zapowiedzieli, że tym samym stracą kolejne miesiące, które mogliby przeznaczyć na wybranie wykonawcy obwodnicy.

Węzeł gordyjski przeciął minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który w marcu br. postanowił wycofać wszystkie poprzednie dokumenty i zacząć całą procedurę od nowa. Z jednej strony powoduje to kolejne opóźnienia, ale z drugiej pozwoli na opracowanie całej dokumentacji, uwzględniając zmieniające się okoliczności.

Jaka będzie Wschodnia Obwodnica Warszawy?

Wschodnia Obwodnica Warszawy to ok. 16 km planowanej drogi pomiędzy węzłem Warszawa Wschód z A2 a węzłem Drewnica (S8). Przechodzić będzie przez dzielnicę Wesoła i Rembertów, a także miejscowości Zielonka, Ząbki i Marki. To zarazem ostatni odcinek obwodnicy Warszawy, planowany jeszcze w PRL.

Planowany przebieg Wschodniej Obwodnicy Warszawy
Planowany przebieg Wschodniej Obwodnicy Warszawy/GDDKiA

Od lat przebieg drogi wywoływał kontrowersje ze względu na bliskość poligonu wojskowego, ale przede wszystkim trasę przez środek Wesołej. Mieszkańcy protestowali, ponieważ w pierwotnym planie obwodnicę wyznaczono na nasypie, rozcinając dzielnicę na pół. W nowym opracowaniu – jak słyszymy – tunel jest priorytetem.

- Chcemy przez najbardziej ten newralgiczny odcinek przejść tunelem, niezależnie od wybranego wariantu (wstępnie są trzy – red.). Chcielibyśmy rozpatrzyć warianty razem mieszkańcami i władzami samorządowymi, podobnie jak to się dzieje przy Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej – zapewniał Jarosław Wąsowski, dyrektor warszawskiego GDDKiA podczas niedawnego spotkania z radnymi m.st. Warszawy.

Większość mieszkańców odetchnęła po tej deklaracji, jednak część przyznaje, że sprzeciwi się jakiejkolwiek obwodnicy w pobliżu swoich domostw. Ważną zmianą jest jednak współpraca z samorządem. Burmistrz dzielnicy Wesoła zaakceptował wersję z tunelem.

Kiedy zbudują obwodnicę?

GDDKiA właśnie otworzyła koperty w przetargu na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe (STEŚ) dla Wschodniej Obwodnicy Warszawy. Chodzi o opracowanie dokumentacji, wyznaczenie potencjalnych przebiegów drogi oraz - to najważniejsze - uzyskanie kluczowej decyzji środowiskowej.

Swoją ofertę złożyło dziewięć firm, a ceny wahają się od 6 do aż 14,6 mln zł. W budżecie drogowców mieszczą się tylko dwie oferty. GDDKiA chce wybrać i podpisać umowę z wykonawcą najpóźniej do połowy przyszłego roku. W kryterium ważna będzie nie tylko cena (40 proc. oceny), ale także:

  • metodyka zarządzania obiektem w całym cyklu życia (10 proc.),
  • doświadczenie projektanta drogowego (15 proc.),
  • doświadczenie projektanta tunelowego (15 proc.),
  • doświadczenie zespołu środowiskowego (10 proc.),
  • doświadczenie zespołu geologicznego (10 proc.).

Prace nad dokumentacją potrwają do 2030 roku. Potem GDDKiA wybierze wykonawcę, prawdopodobnie korzystając z trybu projektuj i buduj. - Lata realizacji to 2031-2035. Cztery, może pięć lat, ponieważ zakres i skomplikowanie tej inwestycji są stosunkowo duże - mówił Bartłomiej Ratyński, zastępca dyrektora GDDKiA podczas spotkania z radnymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWiercą aż 70 metrów pod dnem Bałtyku. To na potrzeby budowy elektrowni jądrowej »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj