Czechy, Polska, Rumunia i Słowacja były najszybciej rozwijającymi się gospodarkami regionu w 2015 r., wynika z najnowszej analizy Narodowego Banku Polskiego "Sytuacja gospodarcza w krajach Europy Środkowej i Wschodniej".

Według analizy NBP, za wzrostem w tych krajach stał relatywnie szybki wzrost inwestycji, co szczególnie w przypadku Czech i Słowacji było związane z przejściowym, silnym zwiększeniem się absorpcji środków z funduszy UE. "W Rumunii ważnym czynnikiem podwyższającym dynamikę PKB w 2015 r. były dodatkowo obniżki podatków oraz zwiększone wydatki na świadczenia socjalne i wynagrodzenia w sektorze usług publicznych, sprzyjające utrzymaniu wysokiego tempa wzrostu konsumpcji" - czytamy w raporcie.

Według autorów analizy, poprawiająca się sytuacja w strefie euro i oczekiwany wzrost konkurencyjności będą napędzać eksport. "Oczekiwany w latach 2016-2017 dalszy dynamiczny wzrost eksportu wynikać będzie przede wszystkim z rosnącego popytu zagranicznego. Kraje EŚW będą beneficjentem umacniającego się ożywienia w strefie euro, wynikającego m.in. z polityki luzowania ilościowego EBC" - czytamy dalej.

Utrzymywanie się niskich cen surowców będzie sprzyjać konkurencyjności eksportu. Z drugiej strony, stosunkowo niskie inwestycje w rozwój bazy produkcyjnej w ostatnich latach, będące efektem m.in. zmniejszonego napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych, oraz brak finalizacji dużych projektów w horyzoncie prognozy spowoduje, że czynniki poza-popytowe, które napędzały eksport w poprzednich latach, będą stopniowo wygasać, podano także.

Według NBP, dynamika cen konsumpcyjnych pozostanie niska za sprawą utrzymujących się na niskim poziomie cen surowców, aczkolwiek od 2016 r. będzie ona już dodatnia. Oczekuje się też przyspieszenia akcji kredytowej dla gospodarstw domowych.

"Wzrostowi konsumpcji prywatnej w części krajów EŚW sprzyjać będzie również ekspansja fiskalna. Dotyczy to zwłaszcza Rumunii (zmniejszenie obciążeń podatkowych) i Polski (wzrost wydatków). W skali całego regionu jej skala będzie jednak mniejsza niż w 2015 r." - czytamy również.

Utrzymująca się niska inflacja, która doprowadziła do spadku oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych, oraz rozszerzanie programu luzowania ilościowego Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wpłynęły na utrzymanie akomodacyjnej polityki pieniężnej w regionie. Banki centralne Polski, Węgier i Rumunii w 2015 r. kontynuowały serię obniżek stóp procentowych, które osiągały kolejne, historycznie niskie poziomy, czytamy w dokumencie.

"Skala odpływu kapitału z sektora bankowego za granicę spowolniła. Zarówno dane Banku Rozrachunków Międzynarodowych, jak i dane o przepływach kapitałowych z bilansów płatniczych wskazują na spowolnienie skali zmniejszania się zobowiązań banków z regionu EŚW wobec banków zagranicznych. W części krajów regionu (Polska, Czechy, Słowacja) kapitał zagraniczny nawet ponownie staje się źródłem finansowania akcji kredytowej, jednak jedynie jako uzupełnienie krajowych depozytów, które są wciąż głównym źródłem finansowania przyrostu aktywów banków działających na terenie krajów EŚW" - podano w analizie.

Według NBP, w krajach charakteryzujących się stabilnością sektora bankowego i niskim zadłużeniem podmiotów prywatnych, wzrostowi popytu krajowego sprzyjała rosnąca dynamika akcji kredytowej. Wzrost popytu na kredyt, któremu towarzyszyło złagodzenie warunków jego przyznawania, widoczny był zwłaszcza w krajach „północy" regionu (Polska, Czechy, Słowacja, kraje bałtyckie).

Najsilniejszy wzrost nakładów inwestycyjnych firm wśród krajów EŚW miał miejsce w Czechach, na Słowacji, a także w Polsce i Rumunii. 

>>> Czytaj też: Złoty na kolanach. Nie był tak słaby wobec dolara od 13 lat