"Wyniki symulacji wskazują, że w horyzoncie rocznym, biorąc pod uwagę inne czynniki wpływające na wyniki finansowe banków, po wprowadzeniu podatku udział w aktywach sektora banków komercyjnych z ujemnym wynikiem finansowym netto wzrósłby z około 2% do 22%" - podał NPP w "Raporcie o stabilności systemu finansowego - luty 2016 r."

W bankach tych doszłoby do spadku funduszy własnych. Wyraźnie wzrosłaby też grupa banków nadal zyskownych, ale o bardzo niskiej rentowności.

"Wynik finansowy netto całego sektora banków komercyjnych spadłby w takim scenariuszu o około 60%" - czytamy także.

Według banku centralnego, ograniczenie zyskowności banków wpłynie negatywnie na odporność i ich zdolność do prowadzenia akcji kredytowej. W Polsce zyski banków stanowią podstawowe źródło tworzenia kapitałów banków, które z kolei warunkują odporność banków na zagrożenia zewnętrzne oraz skalę możliwej kreacji kredytu.

"Wysokie obciążenie wypracowywanych zysków ograniczy możliwości pozyskania kapitału ze źródeł wewnętrznych oraz zewnętrznych poprzez emisję kapitału akcyjnego (inwestorzy oczekują bowiem określonego zwrotu na kapitale własnym). Zmniejszy to zdolność banków do absorpcji strat. Ograniczona możliwość zwiększenia funduszy własnych powodowałaby również, że część banków byłaby zmuszona do zmniejszenia akcji kredytowej, a banki ponoszące straty - do delewarowania" - czytamy dalej.

Skutki uboczne

NBP podkreśla także, że poza bezpośrednim wpływem wprowadzenia podatku na wyniki finansowe banków, może on mieć szereg innych negatywnych skutków ubocznych.

Banki, chcąc zmniejszyć podstawę opodatkowania oraz ograniczyć spadek zyskowności, mogą podejmować działania, które będą skutkować wzrostem kosztów kredytów, spadkiem akcji kredytowej na rzecz nabywania skarbowych papierów wartościowych, spadkiem dostępności kredytu, redukcją niskooprocentowanych aktywów, wzrostem kredytowania trans granicznego, zwiększeniem zaangażowania banków w aktywa o wysokim ryzyku.

Poprzez negatywny wpływ na wyniki finansowe osiągane banków zmniejszają się potencjalne przychody z tytułu dywidend od banków z udziałem Skarbu Państwa w akcjonariacie.

NBP przypomina, że zdaniem projektodawców, uzasadnieniem wprowadzenia podatku jest konieczność zwiększenia udziału sektora finansowego w ponoszeniu obciążeń podatkowych oraz wysoka zyskowność tego sektora. Ale zwraca uwagę, że w ostatnich latach zyskowność banków zmniejsza się i obecnie jest już tylko nieznacznie wyż sza niż przedsiębiorstw niefinansowych.

"Ponadto, w kolejnych latach trend spadku zyskowności banków będzie najprawdopodobniej kontynuowany, m.in. ze względu na inne dodatkowe obciążenia nakładane na banki, w tym: wypłatę około 2 mld zł z Funduszu Ochrony Środków Gwarantowanych z powodu upadłości Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa, możliwy wzrost opłat na BFG, związany z planowanymi zmianami w systemie gwarantowania depozytów oraz wprowadzeniem postępowania przymusowej restrukturyzacji, wpłaty na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, które według szacunków NBP mogą wynieść znacznie więcej niż początkowe 600 mln zł" - czytamy w raporcie.

Banki będą też musiały spełnić dodatkowe wymogi regulacyjne w zakresie: bufora zabezpieczającego, wymogów MREL, normy LCR (od października 2015 r.), normy NSFR i wskaźnika dźwigni (najwcześniej od 2018 r.) oraz domiarów kapitałowych w ramach tzw. filara II dla banków o istotnym portfelu walutowych kredytów mieszkaniowych, podano także.  

>>> Polecamy: Pryska mit niemieckiej stabilności finansowej. Co się dzieje z Deutsche Bankiem?