"Przekroczenie bariery 1 mld zł jest dla nas pozytywnym impulsem i potwierdzeniem słusznego kierunku obranych działań. Cieszą nas także utrzymane na dobrym poziomie wskaźniki rentowności i ich dynamika. W 2018 roku nasze przychody powinny osiągnąć poziom 1,7 mld zł. W 2016 roku liczymy więc na utrzymanie tempa wzrostu z ostatnich lat, a co za tym idzie, na wygenerowanie przychodów na poziomie ok. 1,3 mld zł na koniec roku. Będzie to możliwe dzięki sprzedaży eksportowej, która w 2016 roku stanowić będzie według naszych przewidywań ok. 8% naszych przychodów, oraz rozwojowi segmentu wędlin plastrowanych i parówek, w których produkcję bardzo mocno zainwestowaliśmy. Chcielibyśmy także do końca roku zamknąć temat akwizycji, nad którym w dalszym ciągu pracujemy" - powiedział Minczanowski w rozmowie z ISBnews/ISBhandel.

Podkreślił także, że najważniejszym planem, jest kontynuowanie stabilnego i dynamicznego wzrostu spółki oraz utrzymanie wskaźników rentowności i poziomu jej efektywności, a także rozwój w kolejnych segmentach rynku, zwiększenie w nich udziałów oraz generowanie coraz większych zysków.

"W zeszłym roku rozpoczęliśmy dostawy produktów do krajowego dystrybutora artykułów spożywczych, który obsługuje największą liczbę sklepów spożywczych w Polsce. Dzięki swoim 34 centrom dystrybucyjnym dostarcza on towary pięć razy w tygodniu do 15,2 tys. sklepów mniejszych formatów, zlokalizowanych blisko konsumentów. W najbliższym czasie zamierzamy zawrzeć kolejne istotne umowy dystrybucyjne. Oczywiście, intensywnie rozwijamy również współpracę z sieciami handlowymi. Obecnie nasze produkty dostępne są w niemal wszystkich największych sieciach w Polsce - zarówno tych obejmujących supermarkety, hipermarkety, jak i dyskonty" – wskazał Minczanowski.

Produkty ZM Henryk Kania dostępne są także pod markami własnymi sieci. "Chociaż najważniejsza jest dla nas sprzedaż brandowa, to private labels są dla nas także istotnym kanałem sprzedaży, który także będziemy rozwijać i poszerzać o nowości produktowe" - powiedział prezes.

"Wartość całego rynku wędlin w zakupach gospodarstw domowych w Polsce w 2015 roku wyniosła ponad 14 mld zł - wynika z danych GfK Polonia. Produkty pod markami Henryk Kania i Henryk Kania Maestro trafiły do blisko 7,5 mln gospodarstw domowych. To więcej o ok. 1 mln rodzin w stosunku do poprzedniego roku. Najdynamiczniej rosnącym segmentem w wędlinach, który jako jedyny przyciągnął nowych nabywców rok do roku, są kabanosy. Największymi segmentami rynku wędlin w ujęciu wartościowym są jednak nadal szynki i kiełbasy tradycyjne. Konsumenci coraz chętniej sięgają z kolei po parówki, których udziały wartościowe w rynku dają im trzecią, a wolumenowo drugą pozycję. Parówki są również bezkonkurencyjne zarówno pod względem ilościowym, jak i wartościowym w kategorii wędlin paczkowanych" - dodał Minczanowski.

Podkreślił także, że dynamicznie rozwija się rynek wyrobów konfekcjonowanych. W super- i hipermarketach rocznie sprzedaje się w Polsce ok. 2,5 tys. ton wędlin paczkowanych, a ich wartość przekracza 100 mln zł.

"Udział wartościowy wędlin paczkowanych w całym rynku wędlin w zakupach gospodarstw domowych w Polsce  wynosi dziś ok. 32%, a wolumenowo 34%, wynika z badań GfK Polonia. Reszta rynku nadal zagospodarowana jest przez wędliny kupowane na wagę. Widać więc, że wielu konsumentów cały czas woli kupić właśnie ten rodzaj produktu. Są przekonani, że są zdrowsze niż wyroby paczkowane, szeroko dostępne zwłaszcza w super i hipermarketach. Opinia ta ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. A skład produktów w zależności od ceny i producenta, różni się tak samo w przypadku wędlin paczkowanych, jak i tych kupowanych na wagę" – podkreślił Minczanowski.

Zakłady Mięsne Henryk Kania są notowane na rynku głównym warszawskiej giełdy od marca 2012 r.