Krany w liczącym 500 tys. mieszkańców regionie wyschły już dawno. Ludzie są w pełni uzależnieni od dostarczanej cysternami wody pochodzącej z okolicznego miasta Dongargaon. Poważne niedobory życiodajnego płynu prowadzą do licznych aktów przemocy - pisze portal Quartz.com

Dostarczana do Marathawady woda ledwie wystarcza na zaspokojenie pragnienia mieszkańców. Wkrótce zajdzie konieczność dostarczania jej z innych części kraju. Kąpiele są rzadkim luksusem. Rząd nie może zapewnić wody na ten cel. Biedni wydają miesięcznie od 25 do 30 proc. całkowitego dochodu na wodę przeznaczaną do higieny.

Niedobór wody może zatrzymać szybko rosnącą indyjską gospodarkę. Kraj ten ma największy na świecie odsetek mieszkańców pozbawionych dostępu do czystej wody. Problem ten dotyka w największym stopniu ubogie rolnicze społeczeństwo. Od pewnego czasu zmaga się z nim jednak także przemysł.

Sytuacja w regionie Marathawada jest znakomitą ilustracją poważnego problemu kraju z niedoborem wody i wynikającego z niego kryzysu rolnictwa, który obejmuje rozległe połacie państwa, począwszy od stanu Karnataka na południowym-zachodzie, przez równinę Uttar Pradesh, a skończywszy na Bengalu Zachodnim położonym w północno-wschodniej części kraju.

Indyjskie zbiorniki retencyjne (których w całym kraju jest 91) są zapełnione średnio jedynie w 32 proc. – wynika z danych Central Water Commission. 9 z 29 stanów oraz 248 z 660 regionów zostało uznanych za dotknięte suszą.

Z niedoborem wody musi zmierzyć się przemysł. Jego wodochłonność wzrosła dwukrotnie w ciągu ostatniej dekady. Do 2050 roku może potroić się – wynika z szacunków The Energy and Resources Institute. Oznacza to, że w gałęziach przemysłu silnie uzależnionego od dostępu do wody Indie nie posiadają na globalnym rynku konkurencyjnej przewagi.

Azjatycki Bank Rozwoju ostrzega, że wyraźny wzrost konsumpcji na indyjskich obszarach wiejskich może być zagrożeniem dla utrzymania silnego wzrostu gospodarczego w latach 2017 i 2018.

Eksperci zwracają uwagę na potrzebę licznych zmian w kontekście prowadzonej przez Indie gospodarki wodnej. Kraj powinien między innymi ograniczyć wydobycie wód gruntowych i lekkomyślne zmniejszanie powierzchni pokrywy leśnej, zwiększyć poprawę efektywności wykorzystania wody przez gospodarstwa, a także zmniejszyć podatność obszarów wiejskich na sezonową zmienność klimatyczną (monsunową).

Politycy uspokajają, że według informacji pochodzących od międzynarodowych agencji informacyjnych, opady w tym roku nie będą odbiegać od normy. Przyniesie to jednak tylko chwilową ulgę, która może „przykryć” konieczność wprowadzenia poważnych reform, które mają zapobiec niedoborom wody mogących poważnie zagrozić indyjskiemu rolnictwu i przemysłowi.

>>> Polecamy: Arabia Saudyjska restrukturyzuje gospodarkę. Cel - przyciągnięcie kapitału