„Wszystkie rozwiązania, jakie przygotowujemy są skierowane na uszczelnienie systemu podatkowego”- podkreślił wiceminister Wiesław Jasiński podczas debaty PAP „Podatki po polsku, czyli między opresją i rajem”. Dodał, że jednym z takich rozwiązań jest klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, skierowana na uszczelnienie podatku dochodowego od osób prawnych. Jasiński przyznał, że chodzi m.in. o podmioty z udziałem kapitału zagranicznego.

„Chcemy to zrobić w taki sposób, aby nie było powtórki z roku 2004, czyli nie było zarzutów Trybunału Konstytucyjnego co do niekonstytucyjności tego rozwiązania” - stwierdził wiceminister w odpowiedzi na pytanie o liczne wątpliwości konstytucyjne.

OPZZ popiera uszczelnianie systemu podatkowego

„Trzeba stworzyć system, który będzie sprawiedliwy, który będzie egzekwowalny, który doprowadzi do tego, że każda firma - bez względu na to, czy zagraniczna, czy polska - będzie płaciła podatki, bo ona tu działa” - podkreślił Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Związkowiec poparł inicjatywy resortu finansów, które zmierzają do uszczelnienia systemu podatkowego, jednak miał wątpliwości, czy okażą się one skuteczne.

„Od lat rządy mówią, że uszczelnią przepisy, a niestety tak się nie dzieje. Powszechne odczucie jest takie, że wielcy nie płacą podatków” - powiedział Jan Guz.

Problematyczne zapisy klauzuli

Wprowadzenie klauzuli uznał za potrzebne prof. Witold Modzelewski z Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP. „Jeżeli my tej klauzuli nie mamy, to znaczy w jakimś zakresie jesteśmy słabsi w stosunku do tych, którzy taką klauzulą posługują się” - stwierdził.

Jednak według niego klauzula nie jest teraz najważniejszym wyzwaniem dla rządu, a skierowany do Sejmu projekt wymaga „głębokiej debaty”.

„Trzeba umieć zwalczać zjawiska na granicy fikcji, to znaczy tworzenia skomplikowanych tak zwanych wehikułów podatkowych, które na papierze są zgodne z prawem (…), natomiast służą tylko temu żeby nie płacić podatków” - wyjaśnił.

Podobną opinię wyraził mec. Marcin Matyka z kancelarii prawnej Norton Rose Fulbright. Według niego nie ma odwrotu przed wprowadzeniem klauzuli do polskiego prawa, choćby ze względu na to, że „w Unii Europejskiej toczą się dyskusje na ten temat, że ma to być narzędzie dostępne w każdym państwie członkowskim”.

Mecenas Matyka uważa, że podatnicy obawiają się nadużywania przepisów klauzuli.

Po pierwsze „z racji tego, że ich brzmienie pozostawia duży zakres do interpretacji po stronie władz skarbowych”. Po drugie, że „będzie to narzędzie stosowane w pierwszej kolejności, zamiast na ostatnim miejscu w hierarchii ważności”. A po trzecie, że „jest to narzędzie bardzo trudne do stosowania w praktyce”.

Marcin Matyka podziela opinie ekspertów, którzy zwracają uwagę na to, że „brzmienie obecnego projektu przepisów powinno być lepsze, gdyż jest tam dużo zwrotów niedookreślonych, z którymi będziemy mieli kłopoty”. Według niego spodziewane korzyści budżetowe z wprowadzenia klauzuli są przeszacowane. „Ministerstwo zamierza albo bardzo ostro stosować tę klauzulę lub też podaje przeszacowane wartości” - powiedział.

Wiceminister Wiesław Jasiński był ostrożny w szacowaniu skutków finansowych klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

„Według różnych szacunków jest to skala porównywalna z uszczupleniami dotyczącymi VAT, a więc mówimy o kwocie od 20 do 40 mld zł rocznie” - stwierdził wiceminister Jasiński.

Przedstawiciel Norton Rose Fulbright przypomniał, że w Polsce 40 proc. postępowań odwoławczych kończy się sukcesem podatników, a w przypadku zastosowania klauzuli odsetek ten może być znacznie wyższy.

Prof. Modzelewski zaznaczył, że klauzula musi być bardzo dobrze opracowana i skuteczna, a „wadliwa skompromituje ten ruch” - dodał.

System podatkowy „zestarzał się i jest dziurawy”

Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego kształtowany w Polsce przez 25 lat system podatkowy „zestarzał się, a (…) różne grupy interesów potrafiły przekonać ustawodawcę do rzeczy złych”.

W efekcie system ten jest „dziurawy” i - jak powiedział - „budżet państwa traci rocznie co najmniej 80 mld zł w dwóch najważniejszych podatkach”. Jego zdaniem kwota ta może być większa o ok. 10 mld zł.

Kosmetyczne zmiany to za mało. Potrzebny rejestr podatników

Prof. Modzelewski opowiedział się za gruntownymi zmianami całego systemu podatkowego. Według niego najlepiej zacząć od rejestru podatników, gdyż podstawową słabością systemu jest to, że „każdy może zarejestrować jednego dnia dowolną liczbę firm i my jako państwo przyklepiemy to, czyli uznamy te podmioty jako zarejestrowane formalnie”.

Dodał, że „prawo musi dawać możliwość weryfikowania i usuwania z rejestru podatników tych, którzy tam znaleźli się w złej wierze, albo już są martwymi duszami, na które w Polsce kupuje się towary (…) oszukując uczciwych dostawców, bo koszt tego ponoszą uczciwi przedsiębiorcy” - podkreślił.

Konieczna reforma administracji skarbowej

Mec. Marcin Matyka stwierdził, że zmiany przepisów powinny być stopniowe, a za najpilniejsze zadanie uznał reformę administracji skarbowej.

„Radykalna zmiana systemu wymaga przygotowania i nauki po stronie administracji podatkowej, więc może lepiej nie wszędzie od nowa wszystko robić, tylko uszczelniać lub zmieniać to co funkcjonuje dzisiaj źle” - ocenił.

Jego zdaniem reforma powinna zmierzać do utworzenia jasnych procedur prowadzenia kontroli i jednego, scentralizowanego urzędu, który „to wszystko nadzoruje”.

Mec. Matyka zwrócił uwagę, że urzędy skarbowe są teraz nawet w małych miejscowościach, gdzie - jak powiedział - „nie zawsze mają kompetencje do kontrolowania dużych podatników z ich terenu działania”.

Pliki graficzne: http://centrumprasowe.pap.pl/cp/pl/news/info/53171,,debata-pap-system-podatkowy-i-administracja-skarbowa-do-zreformowania

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP