statystyki

Katastrofa francuskiej turystyki. Przez zamachy branża straciła już 750 mln euro

23 sierpnia 2016, 09:36 | Aktualizacja: 23.08.2016, 09:40
Źródło:PAP
Francja

Francjaźródło: ShutterStock

Islamistyczne ataki, a także strajki i powodzie sprawiły, że wielu zagranicznych turystów wolało nie ryzykować podróży do Paryża, przez co w pierwszym półroczu wpływy z turystyki w stołecznym regionie spadły o 750 mln euro - poinformowały we wtorek władze.

Reklama

Reklama

"Czas, byśmy zrozumieli, że w branży turystycznej nastąpiła katastrofa. To już nie jest czas na kampanie uświadamiające, lecz na plan ratunkowy" - podkreślił w wydanym oświadczeniu Frederic Valletoux, szef izby turystyki Regionu Paryskiego (Ile-de-France).

Ocenił, że konieczne są poważne inwestycje, by chronić miejsca pracy w regionalnej turystyce oraz zaapelował do ministra spraw zagranicznych Francji Jean-Marca Ayrault o szybkie spotkanie z przedstawicielami branży. W firmach związanych z turystyką w Ile-de-France zatrudnionych jest ok. 500 tys. osób, co czyni z niej największą branżę w regionie.

Francuski sektor turystyczny ucierpiał w ostatnich miesiącach - przypomina Reuters. W listopadzie 2015 roku islamiści przeprowadzili serię zamachów w Paryżu, zabijając 130 osób. 14 lipca br. zamachowiec wjechał ciężarówką w tłum ludzi świętujących Dzień Bastylii na bulwarze w Nicei, a dwa tygodnie później dwaj islamscy radykałowie zabili księdza w kościele w Normandii. Do podróży zniechęciły turystów także masowe strajki przeciw zapowiedzianej przez rząd liberalizacji prawa pracy, a także powodzie, które w czerwcu nawiedziły środkową część Francji i aglomerację paryską.

>>> Czytaj też: Rzeczywistość uchodźców starających się o azyl we Francji. "Śpimy na ulicy. Nie mamy co jeść"

Liczba rezerwacji hotelowych w pierwszej połowie roku spadła średnio o 8,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2015 roku; wśród turystów zagranicznych spadek wyniósł 11,5 proc., a wśród krajowych - 4,8 proc.

W tym czasie Miasto Świateł odwiedziło o 46,2 proc. mniej turystów z Japonii, o 35 proc. mniej z Rosji, blisko 20 proc. mniej z Chin i prawie 6 proc. mniej z USA - poinformowała paryska izba turystyki.

Władze Francji starają się ożywić gospodarkę, co w dużej mierze zależy od sytuacji w branży turystycznej, która generuje ponad 7 proc. francuskiego PKB i ponad 13 proc. PKB Regionu Paryskiego.

Francja jest najczęściej odwiedzanym krajem na świecie, a Paryż - najczęściej odwiedzanym miastem. W ubiegłym roku do kraju przyjechało blisko 85 mln obcokrajowców, w tym 16 mln do stolicy.

>>> Polecamy: Bogaci turyści trzymają się z dala od Francji


Reklama

Reklama

  • leo(2016-08-23 11:49) Odpowiedz 112

    Tam, we Francji, islamska zadyma nawet się jeszcze nie rozpoczęła na dobre... To są dopiero początki.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze