statystyki

Wielki mufti Arabii Saudyjskiej: Irańscy przywódcy nie są muzułmanami. Należy postrzegać ich jako wrogów

7 września 2016, 09:45 | Aktualizacja: 07.09.2016, 09:50
Źródło:PAP
Minarety w Kom, świętym mieście szyitów, Iran, fot. Vladimir Melnik

Minarety w Kom, świętym mieście szyitów, Iran, fot. Vladimir Melnikźródło: ShutterStock

Wielki mufti Arabii Saudyjskiej Abdel Aziz al-Szejk uważa, że przywódcy Iranu nie są muzułmanami i należy postrzegać ich jako wrogów. Słowa sunnickiego teologa przytoczył w środę anglojęzyczny portal Arab News.

Reklama

Reklama

"Musimy zrozumieć, że oni nie są muzułmanami. Ich wrogość w stosunku do wiernych trwa od dawna, a ich głównymi wrogami są sunnici" - podkreślił wielki mufti.

Al-Szejk podkreślił, że przywódcy Iranu są "wyznawcami maga", czyli zaratusztrianizmu - religii, którą wyznawała większość Persów przed arabską inwazją, która miała miejsce 13 wieków temu.

Na komentarze wielkiego muftiego zareagował na Twitterze minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif. Skrytykował on wahhabicką wersję sunnickiego islamu, którą wyznaje rodzina królewska w Rijadzie.

"W rzeczy samej nie ma podobieństwa między islamem wyznawanym w Iranie i przez większość muzułmanów, a fanatycznym ekstremizmem nauczanym przez wahhabickich najwyższych duchownych i saudyjskich kaznodziejów terroru" - ocenił szef irańskiego MSZ.

Sunnicka Arabia Saudyjska i szyicki Iran konkurują ze sobą na Bliskim Wschodzie wspierając przeciwne strony konfliktów w Syrii i Jemenie. Popierają także zwalczające się ugrupowania w Iraku, Bahrajnie i Libanie. W przeszłości wielu sunnickich teologów podkreślało, że traktuje szyitów jako niewiernych.

Słowa muftiego opublikowano w dwa dni po tym jak irański przywódca duchowo-polityczny ajatollah Sajed Mohammad Ali Chamenei oskarżył władze saudyjskie o dobijanie pielgrzymów, którzy odnieśli rany podczas zeszłorocznej pielgrzymki do Mekki.

We wrześniu 2015 roku hadżdż zakończył się stratowaniem blisko 2300 osób, w tym ponad 450 obywateli Iranu. Rząd w Teheranie uważa, że do tragedii doprowadził "brak kompetencji" władz saudyjskich.

Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem po atakach na swoją ambasadę w Teheranie i konsulat w Meszhedzie w styczniu br. Napaści dokonały grupy ludzi protestujących przeciwko przeprowadzonej przez Rijad egzekucji 47 osób, w tym szyickiego duchownego Nimra al-Nimra.

Od czasu wprowadzenia rządów ajatollahów Iran rywalizuje politycznie i religijnie z Arabią Saudyjską, rządzoną przez sunnickich wahhabitów; w Arabii Saudyjskiej znajduje się najświętsze miasto islamu, Mekka, do której pielgrzymka jest obowiązkiem każdego pobożnego muzułmanina.

Pielgrzymka do Mekki, gdzie narodził się Mahomet i gdzie doznał objawień, jest jednym z pięciu filarów islamu, obok wyznania wiary, modlitwy pięć razy dziennie, jałmużny i postu w czasie świętego dla muzułmanów miesiąca, ramadanu. Pielgrzymkę powinien odbyć każdy wierny co najmniej raz w życiu, jeśli ma na to niezbędne środki.

Reklama

Reklama

  • obe(2016-09-07 10:19) Odpowiedz 144

    Persowie to wspaniały i szlachetny naród. Natomiast trudno mi znaleźć dobre słowa dotyczące Arabów, którzy osiedli jak szarańcza wspaniałą cywilizację Azji iAfryki Północnej i nieczego wielkiego sami nie stworzyli.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • wwws(2016-09-07 10:35) Odpowiedz 90

    Inaczej mówiąc, Irańczycy to jest gorszy sort muzułmanów ;).

  • idelogia i system islamski(2016-09-07 11:36) Odpowiedz 71

    A to ciekawe kto nie muzułmaninem ten wróg. Idelogia islamska w wykonaniu Arabii Saudyjskiej coraz bardziej się odsłania. Dotychczas widziało to niewielu ale z każdym takim ruchem zaczyna być to widoczne dla coraz szerszej grupy ludzi.

  • ZeŚląska(2016-09-07 11:11) Odpowiedz 74

    Należy ich wszystkich nawrócić na chrześcijaństwo, i nauczyć przestrzegania podstawowych praw człowieka. Wiem, że to trudne bo nawet w Europie elity boją się chrześcijaństwa bo zasady chrześcijańskie znacznie ograniczają władzę elit. Nie zabijaj, nie oszukuj, nie kłam a także zasada miłosierdzia, sprawiedliwości znacznie ogranicza wolność władzy.

  • ZQW(2016-09-07 10:52) Odpowiedz 60

    Cyfry arabskie, właściwie cyfry indyjskie europeizowane – cyfry stosowane obecnie powszechnie na całym świecie do zapisywania liczb. Cyfry i dziesiętny system pozycyjny pochodzą z Indii, które około VII wieku najechali Arabowie. Uczeni arabscy wraz z poznaniem sanskrytu uzyskali dostęp do tej wiedzy. Cyfry weszły do powszechnego użytku, a ich propagatorem był perski matematyk Muhammad ibn Musa al-Chuwarizmi, który zastosował je do badań nad algebrą i trygonometrią. Cyfry na zachód w średniowieczu rozprzestrzenili Arabowie (stąd ich przyjęta w Europie nazwa), a ich propagatorem w Europie był włoski matematyk Fibonacci.

  • Joł(2016-09-07 16:03) Odpowiedz 01

    @ZeŚląska Kościół sam nie przestrzega "zasad chcrześcijańskich" wywodzących się z Bilbii i jakoś nie widać żeby ślepym lemingom to przeszkadzało... ;P W Polsce teoretycznie mamy chrześcijaństwo, ale kradziejstwo i oszustwa nie są władzom obce :)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze