statystyki

Turyści wciąż rezerwują weekendowe wypady na Mazury

13 września 2016, 11:30 | Aktualizacja: 13.09.2016, 12:17
Źródło:PAP
Żeglarze z całego kraju rezerwują weekendowe jesienne rejsy po mazurskich jeziorach, mimo zakończenia sezonu turystycznego nadal tłoczno jest także w pensjonatach i hotelach. Turoperatorzy przyznają, że tak udanego sezonu nie było na Mazurach od lat.

Reklama

Reklama

Sezon turystyczny zwykle kończył się na Mazurach w drugiej połowie sierpnia. "W tym roku nawet w połowie sierpnia ludzie dzwonili z prośbą o rezerwacje a nie było im co zaproponować, bo wszędzie były komplety gości, czy wszystkie łodzie zajęte" - przyznał w rozmowie z PAP Zbigniew Jatkowski z portalu mazury.info.pl, który dysponuje baza czarterową i noclegową na całych Mazurach. Dodał, że wciąż turyści z całego kraju rezerwują pobyty nad jeziorami, głownie w weekendy.

Na organizowanych w ostatnich dniach targach sprzętu wodnego w Giżycku było mniej ofert sprzedaży jachtów, ponieważ - jak przyznał Jatkowski - wiele z tych łodzi, które miały trafić do sprzedaży, ciągle było w czarterze na wodzie. "Tak udanego sezonu nie było na Mazurach od lat. Mimo, że pogoda nie była latem najlepsza, goście dopisali" - przyznał.

Sezon na wodzie podsumowali już ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR). Rzecznik prasowy ratowników Jarosław Sroka przyznał PAP, że od czerwca do sierpnia ratownicy wyruszali do 439 akcji i udzielili pomocy 750 osobom, z których 84 były hospitalizowane. "Karetki wodne będą pracowały do końca września choć duży ruch na wodzie jest teraz głównie w weekendy. Wtedy potrafi pływać tyle jachtów, co w szczycie sezonu" - przyznał Sroka.

W tym roku na Szlaku Wielkich Jezior utonęło 6 osób, wszystkie na niestrzeżonych plażach. "Ostatnia z ofiar poszła popływać 100 metrów od strzeżonej plaży" - przyznał rzecznik ratowników.

Z powodu dużego zainteresowania turystów mazurscy turoperatorzy poszerzyli katalog atrakcji. "Niemal codziennie nad Niegocinem lata balon, mnóstwo ludzi korzysta z kitesurfingu" - przyznał Jatkowski.

Z obserwacji właścicieli firm czarterowych wynika, że coraz częściej turyści decydują się na pływanie po Mazurach nie łodziami żaglowymi, a motorowymi, głównie tzw. houseboatami. "Są to bezpieczne łodzie, nie trzeba mieć do nich żadnych specjalnych uprawnień" - tłumaczy Jatkowski.

W tym roku ceny noclegów, czy czarteru łodzi na Mazurach, w porównaniu z latami poprzednimi, nie wzrosły.(PAP)

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze