Według audytu przeprowadzonego przez platformę TakeTask, produkty marek własnych w sklepach sieci Lidl w Polsce są średnio o 10 proc. droższe niż w Niemczech – podaje serwis internetowy mondaynews.pl. Różnica w cenie koszyka 86 identycznych towarów to już prawie 60 zł.

Okazało się też, że aż 70 proc. takich artykułów w Polsce kosztuje więcej, a 29 proc. mniej. Jednym z powodów różnicy cen jest według autorów audytu fakt, że część artykułów, które są w Niemczech sprzedawane jako masowe, w Polsce prezentowane są jako artykuły Premium. Ma to dotyczyć szczególnie importowanej żywności. Na przykład ocet balsamiczny podczas audytu był o 85 proc. droższy niż w Niemczech. Nawet w promocji produkt w Polsce był droższy – pisze mondaynews.pl.

W Polsce droższe jest też 64 proc. produktów nieżywnościowych – na przykład płyn do czyszczenia W5 Eco był o 71 proc. droższy niż w Niemczech, a jeden z przysmaków dla psów o 60 proc.

Autorzy raportu zaznaczają, że na jego podstawie nie można jednak generalizować, że w Polsce jest drożej, bowiem nie przeanalizowano wielu towarów. Pod uwagę wzięto tylko te, które w Polsce i w Niemczech są faktycznie identyczne, mają ten sam kod kreskowy i są sprzedawane w całej Europie.

Sklep wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym podkreśla, że „na kształtowanie się wysokości cen produktów w danym kraju wpływa wiele czynników, w tym m.in. wielkość dokonywanych zamówień u dostawców, koszty transportu i magazynowania, wysokość VAT, akcyzy czy koszt produkcji opakowań”.

„W tym przypadku ogromne znaczenie ma efekt skali – na rynku niemieckim działa ponad 3000 sklepów Lidl, w Polsce natomiast ponad 600. Oznacza to, że Lidl w Niemczech, przy składaniu zamówień u dostawców, posiada blisko pięciokrotnie większą siłę nabywczą, co przekłada się na obniżenie jednostkowych cen produktów.

W przypadku kosmetyków lub alkoholi na różnice w cenach wpływa także wysokość podatków, np. VAT-u, który dla kosmetyków i alkoholi mocnych jest wyższy w Polsce, a także akcyzy obejmującej alkohole mocne i wina” – czytamy w oświadczeniu.

>>> Polecamy: Niemcy oszukiwali małe dzieci. Gorsza żywność w Europie Wschodniej