Już piąty dzien z rzędu kurs funta szterlinga do euro spadł w piątek do nowego najniższego poziomu. W rannym handlu płacono za niego poniżej 1,12 euro.

Funt traci - zdaniem analityków - z powodu obaw, iż brytyjska gospodarka może zostać dotkliwiej uderzona przez recesję od eurostrefy. Według niektórych danych, brytyjski PKB w IV kwartale 2008 r. skurczy się o 1,0 proc., podczas gdy EBC przewiduje, że gospodarka eurostrefy skurczy się o 1,0 proc. za cały 2009 r.

Inwestorów może również zniechęcać do funta rosnący poziom długu zaciąganego przez brytyjski rząd dla wsparcia gospodarki w okresie recesji. Dodatkowo najważniejsze stopy procentowe Banku Anglii są na najniższym poziomie od 1951 roku.

Główna stopa wynosi 2,0 proc., gdy jeszcze niedawno sięgała 5,75 proc., wobec 2,5 proc. w eurostrefie. Według niektórych ocen, funt zmierza w stronę parytetu z euro, co może ułatwić wprowadzenie tej waluty w W. Brytanii.

Większość ekonomistów uważa jednak, że taki krok byłby przedwczesny, ponieważ opinia publiczna nie jest na to przygotowana. Trudność stwarzałby także brytyjski dług narodowy, który rośnie i liczony jest inaczej niż w eurostrefie.

W ostatnich 12 miesiącach funt stracił do euro ok. 20 proc. Przed rokiem 1 euro kosztowało 73 pensy, obecnie jest to 89,40 pensa.