"Sueddeutsche Zeitung": Zbliżenie UE z Rosją tak, ale nie kosztem Ukrainy i Polski

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 stycznia 2017, 09:50
Rosja, Unia Europejska, UE, EU
Rosja, Unia Europejska, UE, EU/ShutterStock
Austria, która w tym roku będzie przewodniczyć w OBWE, chce budować mosty między UE i Rosją, podkreślając własne dobre relacje z Władimirem Putinem, jednak zbliżenie to nie może się odbywać kosztem Ukrainy i Polski - pisze we wtorek "Sueddeutsche Zeitung".

Przejmując trwające rok rotacyjne przewodnictwo wod Niemiec, szef austriackiej dyplomacji Sebastian Kurz podchodzi do nowego zadania "z entuzjazmem i demonstracyjnym optymizmem", podkreślając, że należy wykorzystać tradycyjną rolę Austrii jako pośrednika między Wschodem i Zachodem - wskazuje niemiecki dziennik.

"Wiatr wiejący z Waszyngtonu jest (dla takich zamierzeń) korzystny, także w Europie zmienia się nastrój i przybywa przyjaciół Putina" - podkreśla komentatorka "SZ" Cathrin Kahlweit, przytaczając wypowiedź Kurza, że pokój osiąga się tylko z Moskwą, nigdy wbrew niej.

"brutalnie mierzy się z własnymi ograniczeniami, bo jednomyślność (wśród jej państw członkowskich) jest nieosiągalna, a jeśli już, to na poziomie najniższego wspólnego mianownika dyplomatycznego, który ma pokazywać, że pacjent jedną nogą w grobie jeszcze żyje. To samo dzieje się w Radzie Bezpieczeństwa ONZ" - pisze "SZ".

"Cynicznie rzecz ujmując, wojna na Ukrainie jest więc dla OBWE gwarancją przetrwania. Rosji bardzo zależy, by przedstawiać się jako obserwator, a nie uczestnik wydarzeń (na Ukrainie). Dlatego też bezzębna OBWE (...) wymachuje sztandarem z przesłaniem +musimy prowadzić dialog jak równy z równym+. Wprawdzie pracownicy OBWE (w strefie konfliktu) są okłamywani, manipulowani i zastraszani, ale też jako jedyni dają świadectwo z miejsca, do którego Moskwa nie dopuszcza już organizacji pomocowych (...)" - zaznacza niemiecki dziennik.

Tymczasem szef MSZ Austrii chce "skończyć z blokowym myśleniem i znieść sankcje wobec Moskwy", a w jego kraju zarówno obóz rządzący, jak i prawicowo-populistyczna opozycja "chwalą się dobrymi relacjami ze Wschodem".

"Tylko z jakim Wschodem i za jaką cenę? Zdaniem Kurza nie wolno było zrywać dialogu z Kremlem. Jednocześnie zabiega on o względy wschodnich sąsiadów, znajdujących się na antyunijnym kursie", podczas gdy największa w Austrii partia opozycyjna FPOe "zawarła porozumienie z Putinem" i jednocześnie "rozważa przystąpienie do Grupy Wyszehradzkiej".

"Największe zagrożenie kryje się właśnie w takiej dwutorowości" - podkreśla "SZ". Po pierwsze, "kraje Europy Środkowej i Wschodniej obawiają się Putina, a Ukraina czuje się jego ofiarą, dlatego zbliżenie z Moskwą kraje te będą postrzegać jako sukces odniesiony ich kosztem". Po drugie, zdaniem gazety, taki kurs pod znakiem zapytania postawi jedną z zasad OBWE, że wszystkie państwa członkowskie, niezależnie od ich wielkości, mają równe prawa.

"Sueddeutsche Zeitung" przyznaje, że w tej sprawie trudno jest oceniać ryzyko, przypomina jednak, że "Putin ostatnio bezwzględnie traktował każdego, kto stawiał się w roli jego potencjalnego partnera".

>>> Czytaj też: Rosjanie z uwagą obserwują, co się dzieje w Ełku [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj