Orban podkreślił, że świat musi stawić czoło ogromnym wyzwaniom, co wymaga nowego i odważnego podejścia.

„Nasze coraz szersze kontakty gospodarcze i długotrwała współpraca w takich sferach jak na przykład walka z terroryzmem, a także podobne zapatrywania na politykę gospodarczą i politykę bezpieczeństwa, poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo naszych obywateli, kontrolę granicy i migrację stwarzają historyczną szansę, byśmy wspólnie kształtowali przyszłość” – napisał Orban.

Podkreślił, że „historyczne zwycięstwo wyborcze” Trumpa stanowi „silne pełnomocnictwo do zmian od narodu amerykańskiego”.

Reklama

Zaznaczył też, że z radością czeka na „pogłębienie długotrwałych, silnych i serdecznych stosunków”, i wyraził nadzieję, że dzięki dalszym partnerskim stosunkom uda się sprostać wyzwaniom i wykorzystać możliwości.

Po ogłoszeniu wyniku amerykańskich wyborów w listopadzie Orban powiedział, że dobiega kresu epoka „liberalnej niedemokracji” i możemy powrócić do „rzeczywistej demokracji". Mówił też o „historycznym wydarzeniu, kiedy to zachodnia cywilizacja z powodzeniem, jak się wydaje, wyzwala się z niewoli jednej ideologii".

Partia Orbana, Fidesz w piątkowym komunikacie wyraziła przekonanie, że „wybór Donalda Trumpa wyznacza nową epokę, w której dyktaturę politycznej poprawności mogą zastąpić szczere słowa, a decyzje będą podejmowane nie na podstawie ideologii, lecz zdrowego rozsądku”.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska