Niedawno wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki powiedział, że wartość eksportu w latach 2014-2015 przeszacowano o 20-30 mld zł, co było związane z zaliczeniem do eksportu wartości fikcyjnych faktur. Tym samym wielkość PKB mogła być zawyżona w latach 2014-2015.

Dawidziuk pytana była przez PAP, czy wartość fikcyjnych faktur jest zaliczana do eksportu, a tym samym, czy podwyższa PKB. Wyjaśniła, że faktury nie są źródłem danych dla statystyki handlu zagranicznego. Dla obrotów z krajami spoza UE wykorzystuje się zgłoszenia celne, zaś dla obrotów z krajami UE - deklaracje Intrastat.

"System Intrastat jest powiązany z systemem VAT. Na jego podstawie jest wyznaczana wartość progów statystycznych, kontrolowane jest wywiązywanie się z obowiązku sprawozdawczego, kontrolowana jest zbieżność obrotów zgłaszanych do systemu VAT i Intrastat. Badać można jedynie zbieżność, ponieważ VAT nie obejmuje wszystkich transakcji, jakie są ujmowane w Intrastat, np. obrót uszlachetniający, który w świetle przepisów VAT jest usługą. Tak więc do eksportu nie są zaliczane wartości z faktur" - poinformowała rzeczniczka.

Na pytanie, czy GUS widzi powód do korekty wartości eksportu w poprzednich latach i czy zamierza jej dokonać, rzeczniczka odpowiedziała: "Jeżeli służby administracji podatkowej dokonają korekt danych w systemie VAT, służba celna przeprowadzi powtórną kontrolę deklaracji Intrastat i dokona korekty danych, naliczy i przekaże do GUS nowe zbiory statystyczne. Wówczas, po dokładnej analizie, GUS podejmie decyzje o ewentualnej korekcie danych".

Reklama

Zaznaczyła, że korekty takiej można dokonywać przez dwa lata od zakończenia roku sprawozdawczego. Dawidziuk zapytana była, czy w przypadku takiej korekty, od fikcyjnych faktur w eksporcie należałoby odjąć fikcyjne faktury w eksporcie. "Ewentualne korekty powinny dotyczyć obydwu rodzajów obrotu - eksportu i importu" - odpowiedziała.

Jej zdaniem teraz nie można odnieść się do pytania, na ile zmiany danych mogłyby obniżyć PKB oraz wzrost PKB w latach 2014-2015.

"Nie dysponując szczegółowymi informacjami na temat wartości ewentualnej rewizji danych ze statystyki handlu zagranicznego, GUS nie podejmował analiz potencjalnych zmian poziomu i dynamiki PKB. Ponadto, ewentualna rewizja agregatów makroekonomicznych, zgodnie z podejściem stosowanym w rachunkach narodowych, wymaga poznania całościowej charakterystyki oraz skali tzw. karuzel podatkowych, a zatem, czy zjawisko to dotyczy także importu, oraz, czy występowało w latach wcześniejszych" - powiedziała.

"Identyfikacja tych danych pozwoli dopiero na rzetelną ocenę wpływu ww. zjawiska na wartość i dynamikę wzrostu PKB" - dodała.

W ubiegłym tygodniu wicepremier Morawiecki w rozmowie z PAP powiedział, że wielkość PKB jest zawsze zależna od różnych czynników, jak wewnętrzna konsumpcja czy inwestycje. "Nigdy nie jest tak, że fikcyjny eksport nie istnieje w PKB. Przełożenie tego w szczegółach na PKB będzie teraz przedmiotem analiz makroekonomicznych, ale to muszą policzyć fachowcy, ekonometrycy, statystycy, makroekonomiści” - mówił. Jednocześnie wyjaśnił, że nie przykłada większej wagi do samych wskaźników PKB, ponieważ dla niego znacznie ważniejsza jest jakość PKB, a nie jego poziom.

W poniedziałek wiceprezes GUS Grażyna Marciniak poinformowała PAP, że urząd zajmie się ewentualną rewizją wskaźników PKB, jeśli dostanie dane źródłowe dotyczące m.in. eksportu w ubiegłych latach. (PAP)