Niemcy: MSZ odmawia informacji o spotkaniu Gabriela z Putinem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2017, 10:53
MSZ Niemiec odmówiło udostępnienia informacji o przebiegu rozmowy między szefem resortu Sigmarem Gabrielem a prezydentem Rosji Władimirem Putinem z czerwca w Petersburgu. O stanowisku ministerstwa poinformował dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

W uroczystej kolacji w mieście nad Newą uczestniczył też były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.

Deputowana Zielonych Marieluise Beck zwróciła się do MSZ z pytaniem, czy podczas spotkania w Petersburgu poruszono kontrowersyjny temat gazociągu Nord Stream 2.

Sekretarz stanu w MSZ Walter Lindner odpowiedział posłance, że niemiecki rząd "z zasady" nie informuje o poufnych rozmowach prowadzonych przez jego członków. Zastrzegł, że MSZ zostało uprzedzone o planowanym spotkaniu Gabriela z Putinem.

"FAZ" zwraca uwagę, że odpowiedź ministerstwa dotyczy dwustronnego spotkania Gabriela z Putinem, a pomija późniejszą kolację z udziałem Schroedera.

Zdaniem autora materiału Majida Sattara, również wypowiedź Gabriela z ostatniej niedzieli pozostawiła wiele wątpliwości. Szef MSZ oświadczył wówczas, że jego spotkanie w Petersburgu dotyczyło m.in. sposobów na wypracowanie realnego zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy.

Jak ujawnił, na spotkaniu rozmawiano m.in. o przekonaniu, że Rosja narusza postanowienia traktatu INF o całkowitej likwidacji rakiet średniego zasięgu, a także dyskutowano o sposobach na wypracowanie przynajmniej zawieszenia broni między stronami konfliktu w ukraińskim Donbasie.

Zdaniem Sattara Gabriel nie powiedział jednak jednoznacznie, czy jego informacje dotyczą bilateralnego spotkania Gabriel-Putin czy też spotkania w trójkę ze Schroederem.

Były kanclerz jest obecnie przewodniczącym komitetu akcjonariuszy spółki Nord Stream, która wybudowała gazociąg z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego, i taką samą funkcję pełni w spółce Nord Stream 2, która ma zbudować drugą część tej magistrali gazowej. Pod koniec września były kanclerz ma zostać jednym z niezależnych dyrektorów Rosnieftu - rosyjskiego koncernu naftowego, na który Unia Europejska i USA nałożyły w 2014 roku sankcje w związku z naruszaniem przez Moskwę suwerenności Ukrainy.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj